Gdzie w Poznaniu turysta dogada się po angielsku
Znajomość języka obcego przez pracownika punktu informacji turystycznej, czy kasy biletowej na dworcu lub lotnisku to standard. Tak powinno być, ale nie zawsze jest. Jak się okazuje na pytanie "Do you speak English" turyści najczęściej słyszą - "Nie". Nie ma z tym problemu na lotnisku, jednak na dworcu kolejowym czy autobusowym turysta zdany jest sam na siebie.
Sytuacja wygląda bardzo dobrze jeśli idzie o port lotniczy Ławica, przez który codziennie przewijają się setki, głównie anglojęzycznych, turystów. W punkcie informacji turystycznej podstawiony przez nas student socjologii, udający turystę, dogadał się bez problemu. Międzynarodowe standardy to nie tylko dobra wola dyrekcji portu lotniczego, ale również efekt międzynarodowych porozumień, których sygnotariuszem jest Ławica. Port jest oznakowany w języku polskim i angielskim. Dodatkowo wszelkie służby, jakie pracują w porcie lotniczym w Poznaniu porozumiewają się, przede wszystkim, w języku angielskim w stopniu zaawansowanym -informuje Hanna Surma, rzecznik prasowy Ławicy.
Jednak są też inne miejsca, w których obcokrajowcy rozpoczynają swoją przygodę z Poznaniem. I na pierwszy rzut oka widać, że dla osób nie znających polskiego może to być przygoda ekstremalna. Na dworcu głównym PKP można co prawda dogadać się po angielsku, jednak gdy turysta chce na własną rękę zdobyć informacje, będzie miał z tym problem. Komputerowy punkt informacji turystycznej nie posiada angielskiego menu. Podobnie zresztą jak rozkłady jazdy, czy tablice informacyjne. Władze kolei tłumaczą, że będą starały się ten stan rzeczy zmienić jeszcze przed mistrzostwami Euro 2012. Cały czas nad tym myślimy, jesteśmy w Unii Europejskiej, wPoznaniu są Międzynarodowe Targi Poznańskie, na które przybywa coraz więcej gości zagranicznych. Naszym dążeniem jest aby nie powstydzić się także znajomości języków obcych, a także dopasować system informacji - przyznał Stefan Czapczyk z PKP.
Równie dużo do zrobienia ma Zarząd Dróg Miejskich. Tablice informacyjne w trzech językach znajdujące się na najważniejszych zabytkach Poznania, to zaledwie kropla w morzu turystycznych potrzeb. Dlatego ZDM obiecuje, że do końca października tego roku pojawią się kolejne nowe i do tego większe tablice. Będą to informacje turystyczne dla Starego Rynku i Ostrowa Tumskiego. Będą to także informatory o atrakcjach turystycznych Poznania. W centrum miasta stanie 17 paneli podświetlanych - zapowiadaŁukasz Dondajewski z ZDM.
Według szacunków Wielkopolskiej Izby Turystycznej Poznań co roku odwiedza około miliona turystów lub zagranicznych biznesmenów. Każdy z nich wydaje w naszym mieście średnio trzysta złotych.

