Reklama
Reklama

Wyjaśnienia Kajetana P.: chciał się przekonać czy życie człowieka jest warte więcej niż życie świni

fot. Policja

W środę Prokuratura Okręgowa w Warszawie ujawniła część wyjaśnień złożonych przez Kajetana P., któremu postawiono zarzut brutalnego zabójstwa Katarzyny J. Mężczyzna przyznał, że kilka lat temu wybrał drogę samodoskonalenia, w ramach której postanowił zabić człowieka. Chciał się przekonać, czy życie człowieka jest warte więcej od życia świni lub komara.

Kajetan P. jest obecnie w areszcie. Za brutalne morderstwo grozi mu dożywocie. W środę Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie przedstawił część wyjaśnień złożonych przez P. w sobotę. - Zakończono już przesłuchania świadków i Kajetana P., dlatego uznaliśmy, że możemy ujawnić część złożonych przez niego wyjaśnień - mówi. - Chcemy w ten sposób uciąć doniesienia medialne polegające głównie na spekulacji - dodaje.

Kajetan P. w trakcie składania wyjaśnień opowiedział swoją historię. - Od wielu lat targały nim sprzeczne emocje. Z jednej strony odczuwał chęć samodoskonalenia, ale z drugiej strony miał ludzkie słabości. Ostatecznie podjął decyzję o wybraniu drogi samodoskonalenia. Postawił na głodówki, intensywne ćwiczenia fizyczne, zerwał kontakt z rodziną, bo uznał, że to jeden z przejawów słabości - relacjonuje Nowak.

Decyzję o zabiciu człowieka podjął 2 miesiące lub miesiąc przed morderstwem. Chciał sprawdzić, czy życie ludzkie jest warte więcej od życia świni czy komara. - Odpowiedział na to pytanie, że nie jest. Poszukiwał obcej osoby, którą mógłby zabić. Uznał, że może to być lektorka języka obcego - dodaje.

P. przeglądał ogłoszenia w internecie umieszczone przez lektorów. Dzwonił do kilku osób, ale wybrał Katarzynę J. między innymi dlatego, że przy jej ogłoszeniu nie było jej zdjęcia. Nie chciał go widzieć. - Poszedł do jej mieszkania, po kilku zdaniach kobieta zaproponowała mu herbatę, a on wykorzystując chwilę nieuwagi pozbawił ją życia. Przyniósł ze sobą nóż i piłę. Po dokonaniu zabójstwa zaczął wycierać podłogę ręcznikami, które następnie wrzucił do pralki. Włączył ją.

Jak sam P. przyznał, wszystko "posypało się" później. W taksówce, którą wiózł ciało, przeciekać zaczęła torba, a taksówkarz zaczął zadawać pytania. Później widziała go sąsiadka. Początkowo nie planował ucieczki, ale ostatecznie postanowił podpalić worek ze zwłokami, by zatrzeć ewentualne ślady. Prokuratura nie ujawnia jaki był pierwotny plan Kajetana P.

Wiadomo, że mężczyzna ostatecznie kierował się do Afryki Północnej, gdzie planował żyć na pustyni. - Media podawały, że P. planował drugie morderstwo. Nie jest to prawda. Na pytanie o to, czy mógłby ponownie zabić odpowiedział, że gdyby został w Polsce, a zbrodnia nie zostałaby wykryta, obawiał się, że musiałby znowu zabić. Na pytanie czy żałuje tego, co zrobił odpowiedział, że nie.

Ujawniono także, że P. na pytanie dlaczego odciął głowę kobiecie odpowiedział "ze względów praktycznych".

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

16℃
7℃
Poziom opadów:
0.6 mm
Wiatr do:
21 km
Stan powietrza
PM2.5
28.16 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro