Reklama
Reklama

Cyrk w Poznaniu - były protesty

W sobotę do Poznania mimo zakazu przyjechał cyrk. Artyści występują na prywatnym terenie, dzięki czemu mogli ominąć zarządzenie prezydenta Jacka Jaśkowiaka. Nie obyło się jednak bez protestów. Kontrowersje w żaden sposób nie wpływają na sprzedaż biletów.

16 lutego prezydent Poznania podpisał zarządzenie w sprawie "zakazu organizowania objazdowych przedstawień cyrkowych z udziałem zwierząt" w naszym mieście. Weszło w życie w dniu podpisania. W uzasadnieniu do projektu zarządzenia czytamy: "Sprzeciw budzi przedmiotowe traktowanie zwierząt w cyrkach, zmuszanie ich poprzez tresurę do wykonywania czynności niezgodnych z ich naturą, niezapewnianie warunków bytowania stosownych do potrzeb gatunku, jak również karygodne warunki transportu i miejsc przebywania zwierząt między występami i poza sezonem. Wraz z rosnącą świadomością iwrażliwością społeczeństwa oraz zmieniającymi się kanonami artystycznymi iedukacyjnymi konieczne stają się zmiany w szeroko pojętej sztuce cyrkowej, a więc prezentacja różnorodnych możliwości człowieka - artysty cyrkowego, bez udziału zwierząt ipropagowania niewłaściwych w świecie współczesnym relacji człowiek - zwierzę".

Targi Smaki Regionów (25-27.09) to 3 dni degustacji, zakupów i kulinarnych odkryć. Czekają regionalne jedzenie, pokazy gotowania i atrakcje dla całych rodzin. Wstęp bezpłatny!
REKLAMA

Mimo zakazu w sobotę cyrk przyjechał do Poznania. Artyści zakazu nie rozumieją i pokazują zadbane klatki oraz spokojne zwierzęta. W cyrku zwierzęta żyją najdłużej . Nie było na przestrzeni działalności wszystkich cyrków w Polsce ani jednej sprawy sądowej wytoczonej za znęcanie się lub złe przetrzymywanie zwierząt - tłumaczy Lidia Król-Pinder, cyrk "Korona". Jak tłumaczą cyrkowcy na co dzień jeździ z nimi prywatny weterynarz, inspekcja przynajmniej raz w miesiącu prowadzi odrębne kontrole. Do tego nadzoru dochodzą jeszcze wyśrubowane normy Unii Europejskiej i w końcu ustawy, przyjęte już przez polski Sejm.

Nie wszyscy jednak są podobnego zdania. W sobotę po południu swój sprzeciw postanowili wyrazić anarchiści i ekolodzy, którzy urządzili pikietę przed cyrkiem. Nie chcemy żeby zwierzęta były postrzegane jako zabawka i przedmiot wykorzystywany w cyrkach żeby bawić ludzi - mówiła Magdalena Kaszuba, Ruch na rzecz zwierząt VIVA.

Kontrowersje nie wpływają w żaden sposób na sprzedaż biletów. W sobotę chętnych nie brakowało. Do cyrku można wybrać się również w niedzielę. A cyrkowcy zamierzają jeszcze spotkać się z prezydentem Poznania Jackiem Jaśkowiakiem i przedstawić swoje zdanie. Istnieje możliwość, że jeśli rozmowy nie przyniosą rezultatów zakaz występów cyrkowych może trafić do sądu.

Jacek Jaśkowiak podał kwotę jaką miasto przeznaczyło na pomoc mieszkańcom osiedla Maltańskiego

Jacek Jaśkowiak podał kwotę jaką miasto przeznaczyło na pomoc mieszkańcom osiedla Maltańskiego

W poniedziałek mieszkańcy osiedla pikietowali przed Urzędem Miasta.