Reklama
 Pogoda jutro  Pogoda Poznań
11 -1
Reklama

Byłe pracownice klubu go-go będą protestować na Starym Rynku

KaT
piątek, 12.12.2014 r.
godz. 13.56
KaT | piątek, 12.12.2014 r., godz. 13.56
Byłe pracownice klubu go-go będą protestować na Starym Rynku
fot. czytelnik

W piątek wieczorem na poznańskim Starym Rynku ma się odbyć protest byłych pracownic klubu go-go znajdującego się w centrum Poznania. Z doniesień Głosu Wielkopolskiego wynika, że kobiety od miesięcy nie otrzymują pensji.

zakładka
POGODA
DZISIAJ
pogoda
10°C 1024 hPa
JUTRO
pogoda
11°C 1021 hPa
POJUTRZE
pogoda
10°C 1017 hPa
NAJPOPULARNIEJSZE WIADOMOŚCI

We wrześniu pojawiła się szansa na zamknięcie klubów go-go działających na terenie całego kraju pod nazwą Cocomo. Gdy wydawało się, że kluby, z którymi walczyły władze wielu miast po prostu znikną z mapy lokali, okazało się, że chodzi wyłącznie o zmianę nazwy. Kluby Cocomo od miesięcy miały problemy wizerunkowe. To właśnie w nich miało dochodzić do przypadków wydawania przez klientów astronomicznych sum na alkohol. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby mężczyźni byli świadomi tego, co robią. Sprawy trafiały jednak na policję, bo klienci Cocomo przyznawali, że czują się oszukani. Mieli być zmuszani do podpisywania rachunku, gdy „urywał im się film” lub właśnie wtedy płacili kartą za zamówione wcześniej drinki.

Zmiana nazwy klubów na m.in. „Temptation” (na ul. Wrocławskiej w naszym mieście), „One Night” (Warszawa), „Desire” (Sopot) czy „Wild Night” (Kraków) miała przede wszystkim sprawić, że klienci zapomną o kłopotach, o których piszemy wyżej.

Okazuje się jednak, że dziś kluby mają spore problemy finansowe - tak wynika z relacji pracowników, którzy skarżą się na brak wypłat. Jak informuje Głos Wielkopolski - w piątek około godziny 20.00 na Starym Rynku planowany jest protest byłych pracownic klubu, które nawet od kilku miesięcy czekają na swoje pieniądze. Choć w umowach miały zapisane niewielkie kwoty, zdecydowanie większe pieniądze otrzymywały „na czarno”. Z gazety dowiadujemy się, że jedna z tancerek oczekuje na wypłatę zaległych… 150 tysięcy złotych za kilka miesięcy pracy.

Tymczasem prezes spółki zarządzającej klubami miał wyprowadzić się z kraju. Była pracownica organizująca piątkowy protest przyznaje, że ryzyko upadku klubów jest bardzo duże (pojawia się w nich coraz mniej klientów) i może to nastąpić już w przyszłym roku.

Reklama