Reklama

MPK: uciążliwi pasażerowie będą skuteczniej wypraszani z pojazdów? Chce tego radny PiS

fot. czytelnik
fot. czytelnik

Radny PiS Michał Grześ chce, by pasażerowie komunikacji miejskiej uciążliwi dla innych osób znajdujących się w pojazdach, byli z nich skuteczniej wypraszani. - Dostałem sygnał od kierowców MPK, że dostali zakaz wypraszania takich pasażerów z pojazdów - mówi. MPK zapewnia, że żadnego zakazu nie ma.

O problemie uciążliwych pasażerów komunikacji miejskiej pisaliśmy na naszym portalu wielokrotnie. Nasi czytelnicy skarżą się bowiem na konieczność podróżowania tramwajami i autobusami w towarzystwie osób pijanych, załatwiających swoje potrzeby fizjologiczne w pojeździe, a także tych, które mają spory problem z higieną osobistą.

Ostatnią taką wiadomość otrzymaliśmy od naszej czytelniczki we wtorek. - Moja niespełna czteroletnia córka uwielbiała jeździć tramwajami - napisała Agnieszka. Uwielbiała do czasu. W niedzielę, podczas podróży powrotnej z centrum miasta na Wildę do tramwaju wszedł starszy mężczyzna. - Pan, z otaczającym go smrodem, niczym nie skrępowany, zasiadł sobie na wolnym miejscu, doprowadzający tym samym do ewakuacji połowy pasażerów na przód lub tył tramwaju. Jednym słowem, jak najdalej od niego. Woń ludzkiego moczu i kału była odrażająca na tyle, że motorniczy prowadzący tramwaj, przystanął na dłużej na ulicy Łąkowej, by wnętrze tramwaju się wywietrzyło - dodała.

- Ludzie wysiadali na kolejnych przystankach, klnąc w niebogłosy, a ci, którzy wsiadali nieświadomi tego, co ich czeka, zatykali sobie nos szalikami, apaszkami i wtulali się w swoje kurtki. Moja córka pytała głośno i dobitnie: ,,Dlaczego tu tak pachnie śmierdząco?".

Ostatecznie czytelniczka wyszła z dzieckiem z tramwaju wcześniej niż planowała, bo zapach był nie do zniesienia. - Po południu zaproponowaliśmy córce wyjście do parku, a ta rozpłakała się na dobre i wychlipała "Mamusiu, tylko nie tramwajem, bo tam śmierdzi". (...) Obsikany i obsrany człowiek dojechał tam gdzie chciał, siedząc wygodnie, w dodatku za darmo. Zapewne jeszcze nie raz skorzysta z takiej możliwości. My za taką przejażdżkę dziękujemy i myślę, że nie jestem odosobniona w swoim postanowieniu.

MPK robi co może, by problem rozwiązać, ale jest to bardzo trudne. W Regulaminie Przewozów znajdują się zapisy dotyczące postępowania wobec osób zagrażających porządkowi w pojeździe lub uciążliwych dla współpasażerów. - Jeśli ktoś zgłosi kierowcom i motorniczym, że w pojeździe jest uciążliwy pasażer, to wówczas go wypraszają, a gdy odmawia opuszczenia pojazdu zgłaszają to w Nadzorze Ruchu - mówi Iwona Gajdzińska, rzeczniczka MPK. - Najczęściej kończy się na tej interwencji, bo mundur budzi respekt. Ale bywają wśród tych uciążliwych pasażerów ludzie bardzo agresywni i wtedy nieodzowne jest wsparcie straży miejskiej albo policji. Dochodzi w takich sytuacjach do wstrzymania komunikacji, co generuje dodatkowe koszty. Często jesteśmy zmuszeni wycofywać nasze pojazdy z obsługi, bo tramwaj lub autobus mylony jest z publicznym szaletem. Takiego fetoru trudno się pozbyć nawet po gruntownym sprzątaniu. Trudno opisać odór jaki pozostawiają "uciążliwi" pasażerowie w autobusach komunikacji nocnej - dodaje.

Radny PiS Michał Grześ otrzymał list od jednego z kierowców MPK, w którym ten przyznaje, że kierowcy nie mogą wypraszać uciążliwych podróżnych, bo są to "pasażerowie". - W związku z tym chcę zaproponować dyskusję na sesji Rady Miasta na ten temat. Nie chodzi mi o akcję wymierzoną w osoby bezdomne. Z pojazdów mają być skuteczniej wypraszane osoby, które swoim zapachem czy zachowaniem są uciążliwe dla innych współpasażerów - tłumaczy Grześ. - Inną sprawą jest to, że takie osoby bardzo często nie posiadają biletu. Tym bardziej osobom płacącym za przejazd należą się komfortowe warunki, a nie terroryzowanie przez pijane osoby - dodaje.

Grześ chce, by służby miejskie szybciej działały w przypadku zgłoszenia obecności uciążliwej osoby w pojeździe. Jako pierwszy napisał o tym Głos Wielkopolski. - Podobna dyskusja odbyła się w Lublinie. Oczywiście jestem za udzielaniem pomocy takim osobom i uważam, że trzeba im pomagać, ale musimy myśleć o komforcie innych pasażerów - kończy.

Według Gajdzińskiej problem trudno jest rozwiązać, ponieważ uciążliwi pasażerowie wypraszani z jednego pojazdu wsiadają do kolejnego. - Problem nie znika. Problem "przesiada się" do innego tramwaju. Poznań nie jest wyjątkiem, uciążliwi pasażerowie są utrapieniem każdej aglomeracji. Wynika to ze specyfiki i ułomności wielkiego miasta, bo każde wielkie miasto zmaga się z problemem osób bezdomnych i to bez względu na to jak wielkie środki przeznacza się na jego rozwiązywanie - zaznacza. Dlatego MPK ściśle współpracuje ze strażą miejską oraz Miejskim Ośrodkiem Pomocy Rodzinie.

Czy pracownicy MPK powinni usuwać z tramwajów i autobusów uciążliwych pasażerów?

  • 0%
  • 0%
  • 0%

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

Jest kolejne ostrzeżenie IMGW pierwszego stopnia dla części naszego regionu
21℃
4℃
Poziom opadów:
1.5 mm
Wiatr do:
29 km
Stan powietrza
PM2.5
14.30 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro