Reklama
 Pogoda jutro  Pogoda Poznań
-3 -8
Reklama

Poznaniak wyrusza na Mount Everest: „nic za wszelką cenę”

KaT
wtorek, 26.03.2013 r.
godz. 08.48
KaT | wtorek, 26.03.2013 r., godz. 08.48
Poznaniak wyrusza na Mount Everest: „nic za wszelką cenę”
Wyprawa na Everest z 2012 roku

W środę w ponad 2-miesięczną podróż w Himalaje wyrusza poznaniak, Bartłomiej Wróblewski. Przed nim zdobycie ostatniego z dziewięciu szczytów Korony Ziemi - Mount Everest. Pierwszą próbę dotarcia na szczyt podjął w ubiegłym roku. Zabrakło mu 1000 metrów. - Nic za wszelką cenę - mówi.

zakładka
POGODA
DZISIAJ
pogoda
-2°C 1009 hPa
JUTRO
pogoda
-3°C 1012 hPa
POJUTRZE
pogoda
-5°C 1014 hPa
NAJPOPULARNIEJSZE WIADOMOŚCI

W cieniu tragedii, jaka rozegrała się w ostatnim czasie podczas wyprawy na Broad Peak (zginęło dwóch uczestników wyprawy - w tym mieszkający w Poznaniu Tomasz Kowalski), poznaniak Bartłomiej Wróblewski wyrusza w podróż w Himalaje. - Oczywiście, że taka tragedia daje do myślenia. Chęć wspinaczki jest jednak silniejsza - tłumaczy. - Wspinam się od lat. Wielokrotnie widziałem śmierć w górach. Everest jest ostatnim szczytem z Korony Ziemi, który został mi do zdobycia. Byłoby mi bardzo szkoda, gdyby nie udało mi się dotrzeć na ten szczyt - zauważa.

Równocześnie podkreśla, że niczego nie będzie robić za wszelką cenę. - Chcę dotrzeć na szczyt Everestu, cieszę się na wyprawę. Równocześnie jednak nie chcę podejmować wielkiego ryzyka. Mam też świadomość, że bez ryzyka nie da się zdobyć góry. Mogę obiecać, że będę ostrożny i jeśli tylko coś będzie się działo, zrezygnuję - dodaje.

Raz musiał już zrezygnować ze zdobycia Everestu. - W ubiegłym roku do zdobycia szczytu zabrakło mi 1000 metrów. Załamała się pogoda. Doszedłem do wniosku, że muszę zawrócić. Nie było sensu iść dalej, nadmiernie ryzykować. Wyciągam jednak wnioski z tej wyprawy i w tym roku będzie ona wyglądać zupełnie inaczej. Będę szedł w grupie. Podejście odbywać się będzie z innej strony góry - południowej, co oznacza dłuższą wspinaczkę. Dodatkowo będę mieć więcej czasu na aklimatyzację, bo w ubiegłym roku takiego czasu mi brakowało.

Zdaniem Wróblewskiego wejścia w maju (właśnie na maj planuje zdobycie szczytu) na Mount Everest nie można porównywać z wyprawą na Broad Peak zimą. - Oczywiście nie chcę mówić, że nasza wyprawa będzie łatwa i przyjemna, ale Broad Peak zimą to dużo większe wyzwanie. Są tam bardzo trudne warunki. Everest w maju jest dużo bardziej oswojony, ale i tak ludzie wchodzący na ten szczyt często giną - podkreśla.

Wróblewski jest poznaniakiem. Poza wspinaczką zajmuje się... prawem. Jest doktorem nauk prawnych i dyrektorem Instytutu Prawa Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej (Wydział Zamiejscowy w Poznaniu). Swoją wyprawę będzie relacjonować na blogu tutaj. Powrót do Polski planuje na początek czerwca.

Reklama