Reklama
 Pogoda jutro  Pogoda Poznań
15 9
Reklama

Al. Marcinkowskiego: reklama portalu erotycznego na kamienicy

KaT
piątek, 22.03.2013 r.
godz. 13.59
KaT | piątek, 22.03.2013 r., godz. 13.59
Al. Marcinkowskiego: reklama portalu erotycznego na kamienicy
fot. Adrian Potrawiak

Na Al. Marcinkowskiego, na kamienicy tuż przy Galerii MM od pewnego czasu można zobaczyć reklamę wielkoformatową przedstawiającą dwie kobiety - w wersji diabła i anioła. Sama reklama nie wzbudza tylu kontrowersji, co strona internetowa, na którą reklama przekierowuje.

zakładka
POGODA
DZISIAJ
pogoda
19°C 1019 hPa
JUTRO
pogoda
15°C 1023 hPa
POJUTRZE
pogoda
11°C 1026 hPa
zakładka
WIADOMOŚCI
Odwiedź Niku Bowling! | Wczoraj, godz. 19:00
NAJPOPULARNIEJSZE WIADOMOŚCI

W sprawie reklamy napisał do nas jeden z czytelników, Marcin. - Jestem nauczycielem w jednym z poznańskich gimnazjów. Piszę do Państwa, ponieważ zaskoczyło mnie to co wczoraj zobaczyłem wychodząc z Galerii MM. Na kamienicy, po przeciwnej stronie Al. Marcinkowskiego widnieje wielkoformatowa reklama strony internetowej. Gdy przyjechałem do domu, sprawdziłem co to jest za adres. Otóż jest to strona o charakterze pornograficznym, gdzie, bez potrzeby logowania się można zobaczyć transmisje na żywo par uprawiających seks, masturbujących się mężczyzn (...). TO WSZYTKO BEZ LOGOWANIA, PO PROSTU JAK TVN24, CZY WTK. Wchodzi się na tę stronę, i jest. Dla mnie to kuriozalne - pisze.

- Kto bierze pieniążki za taką reklamę. Miasto? (które przecież finansuje szkoły), właściciel kamienicy? Jestem oburzony!!! Moi uczniowie, którzy uczą się w centrum, jadąc tramwajem, mogę dowiedzieć się, do czego pośrednio namawia ich miasto. Jak tak można? Są chyba jakieś granice dobrego smaku - dodaje. W tym przypadku jest to prawdopodobnie nie miasto, a właśnie właściciel kamienicy.

Zwróciliśmy się z pytaniem w tej sprawie do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. - My odpowiadamy wyłącznie za sam nośnik reklamy, a nie za jej treść - tłumaczy Paweł Łukaszewski, PINB. - Nie ma w naszym mieście instytucji, która jednoznacznie oceniałaby, która reklama jest akceptowalna, a która nie.

Są natomiast przepisy prawa, z którymi musi się liczyć reklamodawca. - Reklama nie może być sprzeczna z dobrymi obyczajami - mówi Przemysław Maciak z Kancelarii Sójka & Maciak Adwokaci. - W tym przypadku, na pierwszy rzut oka, wszystko wydaje się być zgodne z prawem. Billboard przekierowuje nas na stronę internetową portalu, który zawiera co prawda treści pornograficzne i erotyczne, ale żeby z niego skorzystać, trzeba kliknąć „Akceptuję” - dodaje.

A klikając „Akceptuję” przyznajemy, że jesteśmy osobami dorosłymi i zgadzamy się na to, by oglądać „treści o charakterze erotycznym lub uznane za obraźliwe”. Aby przejść do serwisu trzeba zaakceptować regulamin, który znajduje się we wskazanym miejscu. - Tego typu portale przeważnie działają na granicy prawa, ale po regulaminie widać, że wszystko jest bardzo dobrze przemyślane - twierdzi Maciak.

W kwestii samej reklamy jest opcja dla osób, którym się nie podoba. - Istnieje możliwość wytoczenia sprawy z powództwa cywilnego przez osobę, która uznała, że dana reklama obraża jej uczucia lub jest dla niej obraźliwa - kończy Łukaszewski.

Sprawie ma się też przyjrzeć radny osiedlowy ze Starego Miasta.

Reklama