Sezon na karpia: ok. 13 zł za kilogram
W poznańskich marketach, ale nie tylko, można już kupić wigilijnego karpia. Za żywą rybę zapłacimy około 12 - 13 złotych, a w niektórych miejscach nawet 17 złotych! Z każdym dniem kolejki do stanowisk rybnych będą się wydłużać.
W zeszłym roku informowaliśmy na naszym portalu o "biegach po karpia", które uwiecznił jeden z pracowników marketu Real z centrum handlowego M1:
W tym roku takich wyścigów jeszcze nie uwieczniono. Mimo to, z każdym dniem, kolejki do stanowisk rybnych się wydłużają. Wielu poznaniaków decyduje się na zakup żywego wigilijnego karpia. Nie zastanawiamy się jednak, co ryba przechodzi w sklepowym basenie.
Choć sanepid podkreśla, że karpie są sprzedawane w coraz lepszych warunkach, wciąż zdarzają się sytuacje, w których ryby opuszczają sklepy w foliowych reklamówkach. A to nie dopuszczalne.
Karpie, tak jak inne kręgowce, podlegają ochronie. Oznacza to, że mogą być sprzedawane żywe tylko wtedy, gdy zapewnia im się basen odpowiedniej wielkości, a transport do domu odbywa się w środowisku wodnym. Niektóre markety dają klientom możliwość przyniesienia własnych wiaderek, do których trafiają ryby. Obrońcy zwierząt podkreślają jednak, że to i tak nie rozwiązuje sprawy. Wiaderka są małe, a ryba nie jest całkowicie zanurzona w wodzie.
Karpi nie można zabijać w niehumanitarny sposób. Za zabicie ryby przy klientach, a nawet w domu - można dostać mandat lub nawet trafić do więzienia. Ubój musi się odbywać w odpowiednio do tego przystosowanych pomieszczeniach.
Jeśli w którymś z marketów nie są przestrzegane zasady humanitarnego traktowania i sprzedawania karpi - można to zgłosić do sanepidu. Sprzedawcy w razie wykrycia nieprawidłowości mogą otrzymać karę finansową. Kontrole Sanepidu rozpoczęły się w poniedziałek i potrwają do świąt Bożego Narodzenia.
Ile obecnie kosztuje karp? Za kilogram żywego karpia zapłacimy około 12-13 złotych, bywają i sklepy z ceną 17 złotych za kilogram. W sklepie przy ulicy Niestachowskiej za kilogram zapłacimy 13,30 zł. - To dobra cena za porządnego polskiego karpia - mówi Karol Janowiak, sprzedawca. - Poznaniacy kupują najczęściej ryby ważące około kilograma lub kilo dwieście - dodaje. - Tłumów jeszcze nie ma, ale to chyba cisza przed burzą - kończy.