Kampania wyborcza: plakaty na drzewach nielegalne
Od wtorku m.in. na osiedlach Czecha, Orła Białego, czy przy al. Solidarności zobaczyć można plakaty kandydata PiS - Tomasza Górskiego. Wiszą na drzewach, co jest obecnie nielegalne.
Podobnie jak podczas wyborów samorządowych, w Poznaniu obowiązuje zakaz wieszania plakatów wyborczych m.in. na drzewach i latarniach. Mimo to, niektórzy kandydaci uśmiechają się do nas z przyulicznych drzew. Jest to np. Tomasz Górski, kandydat Prawa i Sprawiedliwości.
- Zapewniam, że plakaty na drzewach nie pojawiły się w ramach działania naszego komitetu wyborczego - mówi Błażej Spychalski z PiS, również kandydat. - To inicjatywa samego kandydata i z tego co wiem, jest ona obecnie analizowana przez komitet. Jeśli plakaty wiszą nielegalnie, to myślę, że znikną - kończy.
- Wieszanie plakatów na drzewach, czy latarniach jest niedopuszczalne - podkreśla Włodzimierz Groblewski, dyrektor Biura kształtowania relacji społecznych UM. - W tym celu miasto zapewniło kandydatom specjalne rusztowania i to na nich mają się znajdować plakaty. Dodatkowo komitety mogą wykupić miejsca na plakaty np. w Zarządzie Dróg Miejskich i Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym - wyjaśnia. - Plakaty będą więc mogły wisieć np. w tramwajach, czy innych miejscach wyznaczonych przez ZDM i MPK, ale za dodatkową opłatą. Oczywiście mogą się one znaleźć także na płotach prywatnych posesji, jeśli właściciel wyraził na to zgodę. O drzewach nie może być jednak mowy - kończy.
Najpopularniejsze komentarze