Kawa, ciastka i paluszki w urzędzie tylko na wymiar
277 kilogramów kawy, 56600 torebek herbaty, ponad pół tony cukry, tysiące śmietanek, ponad 1500 litrów soku i kilogramy słodyczy - to wszystko spożywają urzędnicy z poznańskiego magistratu i ich goście.
Kawa? Rozpuszczalna, do ekspresu, ziarnista i mielona, a nawet w specjalnych kapsułkach. Herbata? Tylko w torebkach - czarna i zielona. Soki pomarańczowe, pomidorowe, grejpfrutowe, jabłkowe, porzeczkowe i multiwitamina - w sumie ponad 1500 litrów. A do tego blisko 600 kilogramów cukru.
Urząd Miasta ogłosił przetarg na dostarczenie artykułów spożywczych do swoich wydziałów. Zamówienie jest imponujące. Z perspektywy chociażby tego półrocza mogę powiedzieć, że takich imprez, w trakcie których spożywano w urzędzie, czy słodycze, czy zamówione napoje było 1300 - mówi Wojciech Czyżewski, dyrektor Wydziału Obsługi Urzędu Miasta.
A napoje to nie jedyne rarytasy zamówione przez miasto. Prostokątne herbatniki, paluszki do 15 cm długości z przynajmniej 5 kryształkami soli, ciastka z galaretką i czekoladą o owalnym kształcie, wafelki z nadzieniem śmietankowym i kakaowym, pierniki korzenne, a także mieszanka cukierków czekoladowych - to wszystko trafi na konferencyjne stoły od sierpnia.
Dzięki podaniu dokładnych wymiarów ciastek, czy paluszków unikamy ewentualnych zapytań od oferentów, a także posądzenia o nieprecyzyjny opis zamawianych przedmiotów - wyjaśnia Czyżewski.
Dla porównania, Straż Miejska złożyła podobne zamówienie na artykuły spożywcze. Strażnicy w sumie otrzymają ponad 2 kilogramy kawy, 400 torebek herbaty i 6 kilogramów cukru.



Najpopularniejsze komentarze