Przejmowali majątek schorowanych seniorów w zamian za opiekę, której nie zapewniali. Wkrótce wyrok
Przed sądem odpowiada dwóch mężczyzn.
Proces w tej głośnej sprawie zaczął się w czerwcu 2024 roku. Celem przestępców było przejmowanie kontroli nad schorowanymi osobami, by przejąć ich majątek. Nieporadni życiowo ludzie byli izolowani od bliskich. - Skłaniano ich do dokonania niekorzystnego rozporządzenia swoim mieniem na rzecz "opiekunów". Wszyscy dysponowali bowiem określonym majątkiem (mieszkaniem, gospodarstwem rolnym, atrakcyjnymi działkami), który po przejęciu przez oskarżonych stanowił oczywistą korzyść - wyjaśniał przed dwoma laty prokurator Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Na ławie oskarżonych zasiadają Leszek W. oraz Konstanty K. Mężczyźni mieli oszukać m.in. mieszkańca powiatu kórnickiego zmagającego się z alkoholizmem. - Oskarżony Leszek W. podjął się opieki pokrzywdzonego, zobowiązując się do robienia zakupów, dostarczania posiłków i lekarstw, zapewnienia opieki medycznej i pomocy w utrzymaniu higieny osobistej. Jednak "opiekun" nie realizował przyjętych na siebie obowiązków. Dostarczał mu natomiast alkohol o silnym działaniu toksycznym. Takie zabiegi doprowadziły do sporządzenia na rzecz Leszka W. testamentu, w którym został on w całości powołany do dziedziczenia, z jednoczesnym wyłączeniem z tego procesu spadkobierców ustawowych (żony i dzieci). Ostatecznie do przejęcia majątku wartego co najmniej 300 tysięcy nie doszło. Ponadto Leszek W. wykorzystał swojego podopiecznego do zakupu na kredyt quadu. Jak wskazuje w akcie oskarżenia prokurator "Opieka nie może się wyrażać w cyklicznym i systematycznym dostarczaniu osobie uzależnionej alkoholu, w tym alkoholu silnie niszczącego organizm. (...).... Podejrzany swoim zachowaniem w sposób intencjonalny dążył do przyspieszenia zgonu (...), a tym samym do przyspieszenia otwarcia spadku, z czego uzyskałby oczywistą korzyść materialną." Dlatego też Leszek W. oprócz oszustwa i próby jego dokonania został oskarżony o usiłowanie zabójstwa - dodał.
Wśród oszukanych osób był też 81-latek z powiatu gnieźnieńskiego, na którego kupiono smartfony. Telefonów nie zobaczył, raty nigdy nie spłacono. Oszukano też mieszkańca Gniezna, który za namową oskarżonych wydziedziczył swoją córkę, a następnie sprzedał swoje mieszkanie, a pieniądze oddał oskarżonym. Obiecali mu, że trafi za to do domu pomocy społecznej. A to wciąż nie wszystko. Leszek W. próbował też przekupić notariusza proponując mu 20 tysięcy złotych za to, że poświadczy nieprawdę co do osobistego stawiennictwa testatora w kancelarii. Notariusz powiadomił służby, a Leszka W. zatrzymano.
Proces właśnie dobiega końca, wyrok mamy usłyszeć jeszcze w listopadzie. Jak podaje Radio Poznań, prokurator chce dla Leszka W. 13 lat więzienia. To on miał być pomysłodawcą tych działań. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Do winy przyznał się natomiast Konstanty K. Dla niego prokurator chce 1,5 roku więzienia.


Najpopularniejsze komentarze