Reklama

Sąd potwierdza ustalenia UOKiK. Ogromna kara dla Biedronki

fot. Biedronka
fot. Biedronka

Chodziło o promocję.

W grudniu ubiegłego roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował, że nałożył 105 mln złotych kary na właściciela sieci Biedronka - firmę Jeronimo Martins Polska. Za co? - W sklepach Biedronka na początku 2024 roku odbyły się jednodniowe akcje promocyjne "Specjalna Środa" i "Walentynkowa Środa". Klienci byli zachęcani do kupienia określonych produktów, za które mieli otrzymać "Zwrot 100% na voucher". Okazało się jednak, że warunki wykorzystania vouchera były bardziej skomplikowane niż przedstawiały to reklamy w radiu, aplikacji mobilnej, profilu Biedronki na Facebooku czy w sklepach sieci. Konsumenci nie mogli wykorzystać go przy następnych zakupach na dowolny asortyment, tak jak sugerowało hasło reklamowe - informował UOKiK.

Zdaniem urzędu, Biedronka wprowadzała klientów w błąd. Nie mogli oni swobodnie dysponować środkami z vouchera. Aby to zrobić, trzeba było stosować się do konkretnych reguł, obowiązywały też ograniczenia, a klienci dowiadywali się o tym dopiero, gdy dostawali voucher z paragonem za swoje zakupy. Jako przykład podano sytuację z ptasim mleczkiem. Klient otrzymywał informację, że przy zakupie ptasiego mleczka za 25 złotych otrzyma się voucher gratis o równowartości zakupu. Tyle tylko, że był to voucher na zakup... soków. UOKiK wskazał, że sieć pominęła w reklamach bardzo istotne fakty.

Biedronka od początku twierdziła, że zaskarży decyzję prezesa UOKiK. We wtorek UOKiK podał, że wygrał z siecią w sądzie. - Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów potwierdził, że Biedronka wprowadzała konsumentów w błąd i podzielił ocenę Prezesa UOKiK dotyczącą umyślnego charakteru naruszeń, miarkując przy tym karę do prawie 84 mln zł. Wyrok SOKiK jest nieprawomocny. Spółka może się od niego odwołać do Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Prezes UOKiK również zamierza złożyć apelację w części dotyczącej obniżenia wysokości kary. Urząd podtrzymuje stanowisko, że pierwotnie nałożona sankcja była adekwatna do charakteru i wagi stwierdzonych naruszeń - czytamy.

UOKiK przypomina, że nie jest to pierwsze rozstrzygnięcie w sprawie Jeronimo Martins Polska. - Wcześniej sąd pierwszej instancji utrzymał decyzje w zakresie praktyk wykorzystywania przewagi kontraktowej, zasądzając 506 mln zł kary, a także nieprawidłowości związane z tzw. tarczą antyinflacyjną, zasądzając 160 mln zł kary. Decyzje oczekują na weryfikację przez sąd drugiej instancji. Prawomocnie zakończyła się sprawa rozbieżności między cenami na półkach i przy kasach oraz błędnego oznakowania kraju pochodzenia warzyw i owoców, w których UOKiK wygrał ze spółką. Spółka zapłaciła kary, odpowiednio 115 mln zł i 60 mln zł.

Oświadczenie Jeronimo Martins Polska:

To, że nasze argumenty zostały wysłuchane i uwzględnione przez niezależny sąd, który zmienił pierwotną decyzję wydaną przez Prezesa UOKiK, uznajemy za krok w dobrym kierunku. Dokładnie przeanalizujemy pisemne uzasadnienie wyroku, gdy tylko je otrzymamy, a decyzję dotyczącą ewentualnych dalszych kroków w tej sprawie rezerwujemy sobie na później. Wszystkich klientów Biedronki zapewniamy, że nadal niezmiennie będziemy im oferować najbardziej konkurencyjną ofertę promocyjną na polskim rynku.