Reklama

14-latek z regionu uciekał motorowerem przed policją. Matkę ukarano mandatami

fot. Policja
fot. Policja

Sytuacja z Kościana.

23 października policjanci patrolujący ulice miasta zwrócili uwagę na motorowerzystę, który mimo zakazu ruchu na ulicy Wrocławskiej - poruszał się tam na swoim pojeździe. Chcieli go skontrolować, dali mu sygnały do zatrzymania. Motorowerzysta nie zatrzymał się jednak, zignorował mundurowych i zaczął uciekać. - W trakcie pościgu motorowerzysta wjechał w miejsce, do którego policjanci nie mogli kontynuować jazdy radiowozem. Nie oznaczało to jednak zakończenia sprawy. Jeszcze tego samego dnia funkcjonariusze ustalili, że za kierownicą motoroweru siedział 14-letni mieszkaniec Kościana. Policjanci udali się do jego miejsca zamieszkania. Podczas rozmowy matka chłopca zaprzeczała jednak, aby jej syn poruszał się tym pojazdem - wyjaśnia kościańska policja.

Po zebraniu kolejnych materiałów dowodowych matka w końcu przyznała, że to jej syn jechał motorowerem. - Chłopiec odpowie przed sądem rodzinnym za trzy czyny: niestosowanie się do znaku zakazu ruchu w obu kierunkach, kierowanie pojazdem bez wymaganych uprawnień oraz niezatrzymanie się do kontroli drogowej pomimo wydania przez policjantów polecenia zatrzymania. Konsekwencje poniosła również matka 14-latka. Policjanci nałożyli na nią mandaty karne na łączną kwotę 1050 złotych - za dopuszczenie do prowadzenia pojazdu przez osobę nieposiadającą wymaganych uprawnień oraz dopuszczenie do ruchu pojazdu bez tablic rejestracyjnych - dodaje.