21-latka została zamordowana. Będzie nowy proces poznańskich policjantów, którzy mieli nie dopełnić obowiązków
Przed sądem znów stanie czterech funkcjonariuszy.
Do tragedii doszło w marcu 2016 roku w podpoznańskich Żernikach. Sławomir B. zaatakował nożem swoją byłą partnerkę, 21-letnią Monikę. Kobieta zginęła na oczach matki, a sprawca uciekł. Kilka dni później jego ciało odnaleziono na poznańskim Grunwaldzie. Mężczyzna popełnił samobójstwo.
Po zabójstwie ujawniono nieprawidłowości w pracy policjantów z komisariatu na Nowym Mieście. Okazało się, że kobieta kilkukrotnie zgłaszała funkcjonariuszom przemoc fizyczną i psychiczną ze strony byłego partnera. O swojej sytuacji informowała również prokuraturę. Kontrola wykazała błędy w nadzorze nad prowadzonymi sprawami oraz nieprawidłowości w obiegu dokumentów. W konsekwencji odwołano komendanta komisariatu na Nowym Mieście oraz dwóch jego podwładnych. Wszczęto wobec nich postępowania dyscyplinarne.
W listopadzie 2017 roku gotowy był akt oskarżenia. Czterech policjantów z Poznania usłyszało zarzut niedopełnienia obowiązków.
Choć od zabójstwa minęło już ponad 10 lat, wciąż niewiele się zmieniło. Jak informuje Radio Poznań, w piątek Sąd Okręgowy uchylił wyrok uniewinniający funkcjonariuszy. To oznacza, że proces będzie się toczył od nowa. Funkcjonariusze mieli zignorować prośby 21-latki o ochronę, a część z nich fałszować służbowe notatki. Sprawa wróci do ponownego rozpoznania.
"Począwszy od słabości aparatu państwa, które nie było w stanie zapewnić bezpieczeństwa obywatelowi, którego życie było zagrożone i który zwracał się o pomoc do prokuratur obu szczebli, a za ich pośrednictwem do policji. I pomocy tej po prostu nie uzyskał" - mówiła cytowana przez Radio Poznań sędzia Agata Adamczewska.
Sąd uznał, że sąd pierwszej instancji błędnie ocenił zebrane dowody. Matka Moniki podkreśla, że córka wielokrotnie prosiła o pomoc, a rodzina czeka na sprawiedliwość już 10 lat.


