Reklama
Reklama

Coraz drożej na A2. Będzie zerwanie umowy?

archiwum | fot. Autostrada Wielkopolska
archiwum | fot. Autostrada Wielkopolska

GDDKiA od kilku miesięcy prowadzi kontrolę.

Ostatnie zmiany wprowadzono we wrześniu. Od 2015 do 2026 roku przejazd całym koncesyjnym odcinkiem autostrady A2 między Nowym Tomyślem a Koninem podrożał dla samochodów osobowych z 17 do 41 zł. Po dwóch podwyżkach wprowadzonych w 2026 roku Ministerstwo Infrastruktury skrytykowało politykę cenową spółki Autostrada Wielkopolska, uznając, że opłaty rosną zbyt często.

Jak informuje Fakt, Ministerstwo Infrastruktury zwróciło się do GDDKiA o przeanalizowanie możliwości wypowiedzenia umowy koncesyjnej na odcinek A2 między Nowym Tomyślem a Koninem. Od czerwca trwa kontrola umowy ze spółką Autostrada Wielkopolska, obejmująca ponad 20 lat funkcjonowania trasy.

"Sprawdzamy realizację obowiązków koncesjonariusza wynikających z umowy, w tym utrzymania infrastruktury w należytym stanie technicznym" - mówi Faktowi Szymon Piechowiak, rzecznik prasowy GDDKiA, i dodaje, że obecnie jest za wcześnie, aby przesądzać o wypowiedzeniu umowy. "Umowa ta obowiązuje obecnie do 2037 r. Nie można też jeszcze określić skutków takiej decyzji dla kierowców i budżetu państwa" - wyjaśnia.

Rzeczniczka Autostrady Wielkopolskiej S.A. Anna Ciamciak poinformowała dziennikarzy, że spółka nie będzie komentować kontroli ani możliwych scenariuszy. Podkreśliła, że firma działa zgodnie z obowiązującą umową, a wpływy z opłat przeznacza na eksploatację, utrzymanie i remonty autostrady.

Ekspert ostrzega, że zerwanie umowy może kosztować ponad 15 mld zł. "W przypadku starych koncesji na A2 i A4 minister nie ma żadnego wpływu, póki koncesjonariusze trzymają się zapisów umów" - mówi Faktowi Adrian Furgalski, prezes ZGD TOR, i ocenia, że wypowiedzenie umowy koncesyjnej prywatnemu operatorowi nie jest proste. Jako przykład wskazuje autostradę A4, której koncesja wygaśnie w marcu 2027 roku. Dopiero wtedy trasę ma przejąć państwo.