Nietypowa atrakcja pod Poznaniem. Przeszli ponad 2 km przez las po zmroku
Śmiałków nie brakowało.
Zgodnie z zapowiedziami w środę najodważniejsi uczestnicy zmierzyli się ze Ścieżką Strachów w Puszczy Zielonce. Start i meta marszu znajdowały się na boisku w Pławnie. Dwukilometrową trasę pokonywano pojedynczo lub w parach.
"Po drodze czekali na nich: jeszcze na terenie Pławna Irmina i bardzo straszne dzieciaki, następnie Wojtek z urwanym ramieniem, Zgredek Ilona i Katarzyna La Catrina (meksykańska śmierć) z dzieckiem na huśtawce, Sławek w roli strasznego królika, trzy leśne duchy (Karolina, Katarzyna, Marysia). Ogromnej pajęczyny i pająków pilnowały Anna i Magda, w rowie ukrywał się śpiący rycerz Waldek, wokół chatki grasowali: biała dama Hanna, z azteckim gwizdkiem śmierci Natalia, a w okolicy ukrywali się jeszcze Magda i Ignacy. Na ostatnim stanowisku w rolę grabarza wcielił się Piotrek, a z worka na zwłoki próbowała się wydostać Monika. Przy okazji te 19 osób w terenie dbało też o to, aby uczestnicy podążali ustaloną trasą, gdyż warto było wrócić na boisko, gdzie czekało ognisko z kiełbaskami, pyszna zupa dyniowa, a także ciasta m.in. z oczami, krwawym lukrem i pająkami. Tu także rycerz opowiadał o duchach znanych z wielkopolskich podań i legend"- relacjonują urzędnicy z Murowanej Gośliny.
Wydarzenie zorganizowały Biblioteka Publiczna w Murowanej Goślinie, Urząd Miasta i Gminy Murowana Goślina oraz Sołectwo Kamińsko. O bezpieczeństwo uczestników zadbali policjanci z Komisariatu w Murowanej Goślinie. Bilety kosztowały 12 zł dla osób posiadających aktywną Kartę Mieszkańca i 22 zł dla pozostałych uczestników. W wydarzeniu mogły wziąć udział osoby powyżej 15. roku życia.


