Większość zapytanych Poznaniaków chce odwołania prezydenta Jaśkowiaka. "Trudno mi się odnosić do tego typu sondaży"
Prezydent skomentował znany już sondaż.
Jak już informowaliśmy, według sondażu Ogólnopolskiej Grupy Badawczej, opublikowanego przez "Rzeczpospolitą" 68,23 proc. uczestników uznało, że Poznań potrzebuje zmiany prezydenta.
75,47 proc. ankietowanych mieszkańców Poznania opowiedziało się za odwołaniem Jacka Jaśkowiaka w hipotetycznym referendum (51,31 proc. zdecydowanie za odwołaniem natomiast 24,17 proc. raczej za odwołaniem). Za pozostaniem prezydenta na stanowisku zagłosowałoby 24,53 proc. respondentów (9,60 proc. raczej za pozostaniem a 14,92 proc. zdecydowanie za pozostaniem). Badanie CATI przeprowadzono w dniach 26-31 sierpnia 2026 roku na próbie 1000 dorosłych mieszkańców. Zlecił je Bartłomiej Farjaszewski, były właściciel Warty Poznań. Pisaliśmy o tym tutaj.
Dziś w rozmowie z Radiem Poznań do sprawy odniósł się sam prezydent. "Trudno mi się odnosić do tego typu sondaży. Wiem i takie mamy informacje od mieszkańców, że IBRiS teraz też robi kolejny sondaż. Poczekajmy, to są decyzje mieszkańców, natomiast w tym zakresie sondaży to jest coś, co trudno mi komentować. Ja się koncentruję na inwestycjach" - powiedział Jacek Jaśkowiak.
Jacek Jaśkowiak wskazał najważniejsze inwestycje realizowane w Poznaniu, m.in. budowę mostu Chrobrego, trasy tramwajowej na Ratajczaka i nowego gmachu Teatru Muzycznego. Wspomniał również o staraniach dotyczących utworzenia w mieście bazy wojsk USA. Podkreślił także znaczenie bezpieczeństwa w związku z zagrożeniami ze strony Rosji. Jak zaznaczył, to mieszkańcy powinni zdecydować, czy chcą realizacji inwestycji w terminie, czy dopuszczają działania, które mogą zakłócić ich przebieg.



Najpopularniejsze komentarze