Bezdomny mężczyzna koczuje na przystanku w centrum Poznania
Zdaniem naszej Czytelniczki, nikt nie interweniuje. Prawda jest inna.
- Na przystanku tramwajowym w pobliżu Ronda Kaponiera od wielu miesięcy koczuje młody mężczyzna. To osoba bezdomna. Pan na pewno ma chorobę skórną (stopy) i wszy lub inne insekty (często się drapie, rozbiera rzeczy). To codzienny widok. Czy ktoś mógłby zainteresować się mężczyzną? Wygląda coraz gorzej. To centrum miasta i żadne służby lub fundacje nie interweniują - opisuje.
Anna Nowaczyk ze Straży Miejskiej Miasta Poznania potwierdza, że mundurowi znają tego mężczyznę. To człowiek w średnim wieku, który od kilku lat przemieszcza się po Poznaniu. Wcześniej koczował na placu Cyryla Ratajskiego. - Dwukrotnie przekazywaliśmy notatkę w jego sprawie do Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Pan odmawia jednak pomocy. Nie jest to osoba ubezwłasnowolniona, więc nie można go zmusić do przyjmowania pomocy - podkreśla.
Nowaczyk zaznacza, że mężczyzna nie powoduje bałaganu wokół siebie. Jeszcze w środę strażnicy spróbują go zlokalizować i sprawdzić, w jakim jest aktualnie stanie.


