Strzelanina w Szamotułach. Postronna osoba z przestrzelonym udem, agresywny mężczyzna z zarzutami
Wracamy do sprawy z początku października.
Sytuacja miała miejsce u fryzjera na Rynku w Szamotułach. Z relacji policjantów wynikało, że poinformowano ich o mężczyźnie z nożem, który pojawił się w zakładzie fryzjerskim i swoim zachowaniem wzbudzał poczucie zagrożenia. - Kiedy patrol znalazł się na miejscu, mężczyzna ruszył na policjantów. Użyli najpierw środków przymusu służących do obezwładniania za pomocą energii elektrycznej, a gdy to okazało się bezskuteczne, oddali strzały z broni. Sytuacja była dynamiczna, a mężczyzna przemieszczał się. W rejonie ul. Wronieckiej został obezwładniony - wyjaśniał mł. insp. Andrzej Borowiak z Wielkopolskiej Policji.
Agresor został ranny w wyniku postrzału, miał też ranę pod pachą od noża, którą sam sobie zrobił. Podczas akcji ucierpiała też postronna osoba.
Jak ustaliła Telewizja WTK, mężczyzna, który przypadkowo został postrzelony, ma traumę. Jest pod opieką psychologa i psychiatry. Dodatkowo ma poważną ranę nogi - kula przeszła na wylot przez udo. Mężczyzna aktualnie musi poruszać się o kulach. Wynajął adwokata, który złożył zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie. Jego zdaniem policjanci nie działali prawidłowo.
Napastnik z nożem to 34-latek. Usłyszał trzy zarzuty: napaści na funkcjonariuszy, kierowania gróźb oraz posiadania narkotyków. Podczas przesłuchania przyznał się tylko do posiadania narkotyków. Został aresztowany na trzy miesiące.


