Wpadł, bo przejechał poznańskie skrzyżowanie na czerwonym świetle
42-latek usłyszał zarzuty.
Wszystko zaczęło się od przejazdu na czerwonym świetle. W nocy z 20 na 21 października 2026 roku poznańscy wywiadowcy zauważyli kierowcę Mazdy, który zignorował sygnalizację świetlną na skrzyżowaniu ulic Głogowskiej i Ostatniej w Poznaniu.
"Kontrola drogowa szybko nabrała poważniejszego wymiaru. Policjanci wyczuli od kierowcy woń alkoholu. Badanie potwierdziło, że 42-latek prowadził samochód w stanie nietrzeźwości - miał w organizmie ponad 0,5 promila alkoholu. To był dopiero początek listy naruszeń prawa. Sprawdzenie danych mężczyzny w policyjnych systemach wykazało, że obowiązuje go sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, orzeczony na 24 miesiące. Dodatkowo był poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości w celu odbycia kary 45 dni pozbawienia wolności"- informuje podkom. Łukasz Paterski, oficer prasowy policji w Poznaniu.
"Policjanci sprawdzili również, czy kierowca nie ma przy sobie zabronionych substancji. Przy 42-latku znaleźli marihuanę, a w samochodzie, którym kierował, zabezpieczyli mefedron. Mężczyzna został zatrzymany, a jego auto odholowano na policyjny parking. Dalsze czynności procesowe przeprowadzili policjanci z Komisariatu Policji Poznań-Grunwald, którzy zgromadzili materiał dowodowy w sprawie"- dodaje.
42-latek usłyszał zarzuty prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, złamania sądowego zakazu prowadzenia pojazdów oraz posiadania narkotyków. Za popełnione przestępstwa grozi mu do 5 lat więzienia.


