Pęknięta szyba na poznańskiej pływalni od kilku tygodni wychładza przestrzeń. "Zimno staje się nie do wytrzymania dla maluchów i nie tylko dla nich"
Sytuacja z Chwiałki.
W tej sprawie napisały do nas dwie Czytelniczki. - Zwracam się z prośbą w imieniu swoim, jak i innych rodziców najmniejszych dzieci korzystających z lekcji pływania na małym basenie Chwiałka. Od około 3 tygodni szyba jest pęknięta tak, że wiatr wieje przez pęknięty fragment. Zimno staje się nie do wytrzymania dla maluchów i nie tylko dla nich. Wszyscy rodzice są oburzeni brakiem wymiany szyby przez zarządzające obiektem POSiR. Jednocześnie woda w małym basenie nie spełnia oczekiwań. Jest po prostu bardzo zimno. Czy stanowi to tak wielki problem dla POSiR-u? Zaznaczam, że dzieci w grupie to maluchy od ok. 1. roku. Szyba zabezpieczona jest tylko taśmami, stanowi to realne zagrożenie dla bezpieczeństwa użytkowników - pisze jedna z nich.
Na tę samą sprawę uwagę zwraca też inna Czytelniczka. - Na basenie, z którego korzystają również dzieci uczestniczące w zajęciach pływania, znajduje się zbita szyba. Uważam, że jest to sytuacja potencjalnie niebezpieczna i wymaga pilnego sprawdzenia oraz odpowiedniego zabezpieczenia miejsca. Drugim problemem jest bardzo niska temperatura panująca na pływalni. Warunki te powodują znaczny dyskomfort, szczególnie u dzieci, które po wyjściu z wody są narażone na wychłodzenie - relacjonuje.
Co na to Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji? - Niezwłocznie po stwierdzeniu usterki została wezwana firma do wymiany szyb. Należy zwrócić uwagę, że oszklenie małego basenu jest wykonane z niestandardowych, wykonywanych na zamówienie szyb. Oczekujemy na ich dostawę. Mamy zapewnienie od wykonawcy, że wymiana nastąpi w tym tygodniu - zapewnia Filip Borowiak z POSiR-u. - Pracownicy pływalni po zgłoszeniu od naszych klientów wykonali dodatkowe zabezpieczenie pękniętej szyby - dodaje.



Najpopularniejsze komentarze