Reklama
Reklama

Ogromne korki przy istotnym skrzyżowaniu w Poznaniu. "To jest obłęd", ale dobrych wieści nie mamy

Zdjęcie z początku września | fot. Czytelniczka
Zdjęcie z początku września | fot. Czytelniczka

Wracamy do sprawy korków tworzących się na Al. Przemysła II.

Na początku września pisaliśmy o sytuacji na skrzyżowaniu ulicy Matyi z Al. Przemysła II. Napisała do nas wówczas Czytelniczka, skarżąc się, że od kilku dni kierowcy stoją tam w ogromnych korkach przez zmianę w organizacji ruchu tramwajowego. Wskazywała, że jest tam większy ruch tramwajowy, a przez to zielone światło dla kierowców jest bardzo krótkie.

Zarząd Dróg Miejskich przed miesiącem tłumaczył, że nie wprowadzono tam żadnych zmian w programie sterowania sygnalizacją świetlną, ale rzeczywiście zwiększył się tam ruch tramwajowy, a tramwaje mają priorytet.

Minął ponad miesiąc, a w tym miejscu nic się nie zmieniło, o czym informuje nas inny Czytelnik. - Przecież to jest obłęd, co się tam dzieje. Niestety, odpowiedzialni za organizację ruchu w Poznaniu urządzili się bardzo wygodnie, tak, by nie można zadawać im publicznie pytań i krytykować. Przez tę ulicę genialni autorzy projektu "tramwaj w Ratajczaka" wyznaczyli objazd z Wildy do centrum i w związku z tym tam idzie spory strumień ruchu. Zacząłem tam znowu jeździć (niestety muszę) po wakacjach i ze zdumieniem stwierdziłem, iż zielone światła zapalają się tam dosłownie na kilka sekund. Oczywiście, powoduje to długi strumień czekających samochodów - pisze.

Co na to Zarząd Dróg Miejskich i Miejski Inżynier Ruchu? - Od czasu naszej ostatniej odpowiedzi, czyli od początku września br., sytuacja na skrzyżowaniu ulic Matyi, Towarowej i Króla Przemysła II nie uległa zmianie, jeśli chodzi o program sygnalizacji. Tramwaje i autobusy mają priorytet, co oznacza, że dojeżdżając do sygnalizacji otrzymują automatycznie zielone światło. Powoduje to, że pozostali uczestnicy ruchu drogowego, szczególnie ci jadący z innych kierunków, mają skrócony czas wyświetlania zielonego światła - potwierdza Agata Kaniewska z ZDM.

- Jak wyjaśnia Miejski Inżynier Ruchu, problemy na tym skrzyżowaniu mogą wynikać z okresowo zwiększonego, przez objazdy, priorytetowego ruchu tramwajów na ul. Matyi i dynamicznych zmian natężenia ruchu pojazdów. W sąsiedztwie prowadzona jest przebudowa układu drogowego, która wpływa na rozkład ruchu na okolicznych ulicach. Należy również pamiętać, że na początku października rozpoczął się rok akademicki, a to oznacza zwiększoną liczbę samochodów na drogach. W najbliższym czasie nie są planowane zmiany w programie sygnalizacji świetlnej w tym rejonie - dodaje.