Reklama
Reklama

Przez bieg na ulicach Poznania mieli problem z dojazdem do szpitala. "Nie jechaliśmy przecież w odwiedziny"

zdjęcie ilustracyjne, archiwum | fot. Tymoteusz Magoń
zdjęcie ilustracyjne, archiwum | fot. Tymoteusz Magoń

Mowa o ubiegłotygodniowym LOTTO 25. Poznań Maratonie.

Kilka dni temu napisał do nas w tej sprawie Czytelnik. Chodzi o maraton, który w ubiegłą niedzielę odbywał się na ulicach Poznania. "Jechaliśmy z nagłym przypadkiem do Szpitala Klinicznego przy ul. Przybyszewskiego. Problem w tym, że w związku z biegiem ulica została zamknięta, a wraz z nią w praktyce odcięty został normalny, oficjalny dojazd do szpitala. Na miejscu próbowaliśmy dowiedzieć się od policjantów zabezpieczających trasę, w jaki sposób mamy dostać się pod szpital. Niestety sami nie byli w stanie wskazać nam, którędy możemy dojechać. Sytuacja była o tyle absurdalna, że nie jechaliśmy przecież w odwiedziny, tylko z nagłym przypadkiem wymagającym pomocy medycznej. W końcu, nie widząc innego rozwiązania, wjechaliśmy wjazdem przeznaczonym dla karetek" - napisał Krzysztof. "Rozumiem potrzebę organizowania imprez sportowych i czasowego zamykania ulic. Trudno jednak zrozumieć organizację trasy w taki sposób, że normalny dojazd do dużego szpitala klinicznego zostaje zablokowany, a służby zabezpieczające wydarzenie nie potrafią wskazać pacjentom alternatywnej drogi. Nie każdy nagły przypadek trafia do szpitala karetką. Ludzie przywożą swoich bliskich również prywatnymi samochodami i w takiej sytuacji powinni mieć zapewniony jasno wyznaczony dojazd do placówki. Może warto zapytać organizatorów biegu oraz służby odpowiedzialne za organizację ruchu, jak zgodnie z zatwierdzoną organizacją ruchu miał w tym czasie wyglądać dojazd pacjentów do Szpitala Klinicznego przy ul. Przybyszewskiego i czy przy wyznaczaniu trasy imprezy uwzględniono konieczność zapewnienia dostępu do szpitala" - dodał.

Zapytaliśmy.

"Zgodnie z ustawą Prawo o ruchu drogowym to do służb organizatora należy informowanie o ograniczeniach w ruchu drogowym wynikających z przebiegu imprezy - przed imprezą i w trakcie jej trwania, a także ma on obowiązek przekazywania do wiadomości publicznej informacji o utrudnieniach w ruchu wynikających z planowanej imprezy" - tłumaczy podkom. Łukasz Paterski, oficer prasowy policji w Poznaniu. "Do zadań policji należy przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom wydarzenia, a także osobom postronnym. Oprócz ręcznego kierowania ruchem oraz pilotowania przejazdów i przejść przez tzw. śluzy komunikacyjne, do naszych zadań należy także zorganizowanie objazdów na drodze oraz przywracanie płynności ruchu po zakończonych zmaganiach biegowych" - dodał.

"Przy zabezpieczeniu trasy maratonu kwestie bezpieczeństwa i dojazdu do szpitali traktowane są priorytetowo. Podczas imprezy zapewniona była możliwość dojazdu do wszystkich szpitali położonych w pobliżu trasy maratonu. Informacje o utrudnieniach i zmianach organizacji ruchu zostały przekazane przez organizatora biegu zarówno placówkom medycznym, jak i służbom zabezpieczającym bieg. Dodatkowo komunikat o utrudnieniach w ruchu, zawierający informację o dojeździe do Szpitala Klinicznego (przez ul. Przybyszewskiego), znajdował się na stronie biegu i był przekazywany mediom oraz pracownikom infolinii, na którą dzwonili mieszkańcy z pytaniami o przejazd przez miasto w dniu maratonu" - tłumaczy Filip Borowiak, rzecznik POSiR. "Warto wskazać, że w sytuacjach zagrożenia życia i zdrowia służby zabezpieczające trasę mogą, jeśli będzie to wskazane, zatrzymać biegnących i zapewnić przejazd transportu medycznego" - dodaje.