Reklama

Mieszkańcy poznańskiego osiedla otoczeni przez maraton. "Jak w klatce, wynocha do lasów"

Utrudnienia w związku z maratonem | fot. LP
Utrudnienia w związku z maratonem | fot. LP

Skarży się mieszkaniec Marcelina.

- Przez maraton Lotto, który dzisiaj się odbywa w Poznaniu, mieszkańcy poznańskiego Marcelina są zamknięci jak w klatce - napisał do nas Czytelnik. - Nie można wyjechać i wjechać nigdzie, ani do domu ani do pracy. Jest to chore! Policjanci rozkładają ręce, bo mają taki rozkaz od Komendanta Miejskiego Policji. Zwróciłem uwagę w rozmowie z funkcjonariuszem, że gdy we wrześniu były zamknięte ulice, to przepuszczano pojazdy rotacyjnie (jeśli nikt nie jechał/nie biegł). Uzyskałem odpowiedź, że "taką mają dyspozycję od góry i takie są ustalenia". Czy nie czasem to aktywność ma być dla człowieka aniżeli człowiek dla aktywności? Chory system, chora ta cała sytuacja. Wynocha z zamykaniem mieszkańców Poznania. Wynocha do lasów - tam jest gdzieś biegać - dodaje.

Rzeczywiście rejon Marcelina, Ławicy i Junikowa jest częściowo otoczony przez trasę maratonu. Organizatorzy o tym wiedzą i przygotowali mapę z instrukcją dla mieszkańców tej okolicy. - Część Marcelina, Ławicy i Junikowa to obszar otoczony trasą maratonu, który będzie posiadał czynny przez cały czas bezkolizyjny wjazd i wyjazd ulicą Grunwaldzką. Na skrzyżowaniu Grunwaldzkiej z Bułgarską następuje przejazd na skos na przeciwną jezdnię - informują Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji.