Dali mężczyźnie szansę na poprawę warunków bytowych zwierząt. Nie wykorzystał jej. Zakopał truchła szczeniaków. Służby odebrały mu pozostałe psy
W sierpniu policjanci z Wolsztyna zostali zadysponowani do podjęcia interwencji i udzielenia asysty inspektorom Powiatowego Inspektoratu Weterynaryjnego.
Interwencja dotyczyła kontroli warunków utrzymania zwierząt przez ich właściciela. Mundurowi, podczas rozmowy z przedstawicielami służby weterynaryjnej ustalili, że bieżąca kontrola poprzedzona została podobną, przeprowadzoną około 2 tygodnie wcześniej.
- Podczas podjętych wówczas czynności stwierdzono, że na posesji panują skrajnie nieodpowiednie warunki do bytowania dla 2 dorosłych psów (psa i suki) oraz 8 kilkutygodniowych szczeniąt. Na podwórku porozrzucane były śmieci, między którymi chodziły zwierzęta (szkło, deski, blachy), dach jedynej na posesji budy był uszkodzony, a zwierzęta jadły pokarm bezpośrednio z ziemi. Właściciel nie zapewnił im też świeżej wody, a jedyna dostępna znajdowała się w kilku niewielkich miskach i nie nadawała się do spożycia przez zwierzęta z uwagi na zielony zakwit na jej powierzchni. Niestety przeprowadzona po dwóch tygodniach rekontrola nie pozwoliła na stwierdzenie poprawy warunków bytowania zwierząt, które znajdowały się w stanie rażącego zaniedbania. Stan posesji nie zmienił się w porównaniu z poprzednią kontrolą. Dodatkowo inspektorzy stwierdzili brak dwojga dorosłych zwierząt i dwóch szczeniąt. Na podstawie wyjaśnień właściciela ustalono, że dorosłe osobniki uciekły, a szczenięta padły. Mężczyzna przyznał, że zakopał truchła zwierząt na swojej posesji. Z uwagi na zaistniałą sytuację podjęto decyzję o zabezpieczeniu psów i odebraniu ich właścicielowi oraz zapewnieniu im opieki weterynaryjnej - informuje Komenda Powiatowa Policji w Wolsztynie.
W sprawie dotyczącej zakopania przez mężczyznę martwych zwierząt wbrew obowiązkowi ich utylizacji Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Wolsztynie podjął decyzję o wszczęciu wobec niego stosownego postępowania. Równolegle policjanci KPP w Wolsztynie wszczęli wobec 56-latka postępowanie przygotowawcze, którego materiały niebawem trafią do sądu wraz z aktem oskarżenia. W dniu 22 września 2026 roku mężczyzna usłyszał zarzuty z art. 35 ust. 1a ustawy o ochronie zwierząt w związku ze znęcaniem się nad zwierzętami.
- W takim przypadku sprawca musi się liczyć z surowymi konsekwencjami, którymi są przepadek zwierząt, nawiązka do 100 000 złotych, a nawet pozbawienie wolności do 3 lat - dodaje wolsztyńska Policja.
