Rusza proces w sprawie utonięcia 15-latka podczas próby harcerskiej
Do tragedii doszło latem ubiegłego roku w powiecie wolsztyńskim.
We wtorek rozpoczyna się proces w tej sprawie. Przed sądem odpowiadają Marek G. oraz Igor K. To pod ich opieką znajdował się feralnej nocy nastolatek. - Podczas przeprowadzania próby harcerskiej, pozostając na pomoście, nie zapewnili nastolatkowi odpowiedniej asekuracji. Podjęli wprawdzie próbę udzielenia mu pomocy, ale ich starania okazały się niewystarczające i chłopiec utonął - tłumaczył prokurator Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Marek G. pod koniec śledztwa przyznał się do tego, że nie zapewnił podopiecznemu bezpieczeństwa. Igor K. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Mężczyźni wyrazili skruchę, chcieli dobrowolnie poddać się karze. Sąd jednak się na to nie zgodził. Głównie ze względu na to, że Igor K. kwestionuje to, że przyczynił się do śmierci 15-latka. Za przestępstwo nieumyślnego spowodowania śmierci grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
O tej sprawie pisaliśmy na epoznan.pl wielokrotnie. 24 lipca 2025 roku w miejscowości Wilcze w powiecie wolsztyńskim nad Jeziorem Ośno zorganizowano obóz harcerski, w którym udział brał m.in. 15-letni Dominik ze Świdnicy na Dolnym Śląsku. Feralnej nocy został poddany próbie harcerskiej - miał zdać na stopień ćwika. Próba ta polegała na przepłynięciu wpław jeziora w nocy, w pełnym umundurowaniu oraz obuwiu, na odcinku 500 metrów. Nastolatek utonął w trakcie podejmowania zadania.

