Taki widok na brzegu zbiornika w Poznaniu. "Nie reagował na bodźce, nie próbował uciekać"
Bóbr potrzebował pomocy.
O swojej kolejnej akcji na terenie naszego miasta informuje Fundacja Z Dzikiej Strony. Tym razem chodziło o bobra znalezionego na brzegu jednego ze zbiorników wodnych w Poznaniu.
"Nie reagował na bodźce, nie próbował uciekać - było jasne, że coś jest nie tak i potrzebuje pomocy. Nasza ekipa ruszyła na miejsce. Dzielne dziewczyny odłowiły ogromnego, 22-kilogramowego samca, który mimo bardzo dobrej kondycji fizycznej był skrajnie osłabiony"- przekazują przedstawiciele fundacji.
Od razu rozpoczęto diagnostykę i intensywną terapię. Badania krwi wykazały bardzo wysokie parametry wskazujące na masywny uraz mięśni. Mimo braku widocznych obrażeń zewnętrznych oraz uszkodzeń kluczowych narządów, stan zwierzęcia wskazywał na silne uderzenie, najprawdopodobniej przez samochód.
"Na szczęście płynoterapia, opieka i czas zrobiły swoje - bardzo szybko pojawił się piękny apetyt, siła, zwiększona aktywność i delikatnie mówiąc... coraz większa niezależność. Dziś sytuacja jest stabilna i wszystko wskazuje na to, że zmierzamy w dobrą stronę. Trzymajcie kciuki za jego dalszy powrót do zdrowia!"- dodano.
Fundacja nieustannie pomaga zwierzętom, ale też apeluje o wsparcie. Można to zrobić wpłacając pieniądze na podane konto:
Fundacja Z Dzikiej Strony
11 1090 1274 0000 0001 5353 8010.

