Reklama

Co dalej z kładką nad ulicą Baraniaka? Będzie nowa konstrukcja?

fot. Anna / archiwum
fot. Anna / archiwum

Chodzi o kładkę wybudowaną w ramach powstania Galerii Malta.

Już pod koniec ubiegłego roku radne miejskie Monika Danelska i Maria Lisiecka-Pawełczak zapytały władze Poznania o to, czy istniejąca kładka nad ulicą Baraniaka, wybudowana przez inwestora budującego Galerię Malta, zostanie w tej lokalizacji. Gdy obiekt zamknięto i zaczęła się rozbiórka centrum handlowego, kładka została wyłączona z ruchu i jest niedostępna do dziś.

Kładka z mierzącym 40 metrów stalowym pylonem pojawiła się nad ulicą Baraniaka w 2008 roku. Miała ułatwić dojście klientom z terenów położonych nad Jeziorem Maltańskim i na stałe wpisała się w krajobraz tej okolicy. Zaprojektował ją Stanisław Sipiński.

Miasto już przed rokiem podawało, że "w planach nie ma zapisu o obligatoryjnej lokalizacji kładki pieszo-rowerowej w rejonie ulicy abpa Baraniaka".

W poniedziałek Głos Wielkopolski podał, że koncepcja zagospodarowania terenu po dawnej Galerii Malta zakłada, by między terenem po obiekcie handlowym i terenem nad Maltą powstało bezkolizyjne przejście dla pieszych i rowerzystów. Ma mieć formę kładki. Na ten moment nie wiadomo, czy dotychczasowa kładka miałaby pełnić tę rolę - wszystko będzie zależało od jej stanu. Jeśli okaże się, że jest zły, być może inwestor zdecyduje się na rozebranie aktualnej przeprawy i wybudowanie nowej.

Przypomnijmy, że wciąż nie jest gotowy miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla terenu po galerii. A to on będzie podstawą do planowania nowego osiedla dla inwestora.