Zmarł 41-letni strażak. Osierocił 3 synów
Asp. Tomasz Kijak zmarł w wieku 41 lat.
O śmierci asp. Tomasza Kijaka poinformował Wielkopolski Komendant Wojewódzki PSP st. bryg. Jacek Strużyński - W imieniu własnym oraz całej wielkopolskiej braci strażackiej składam kondolencje i wyrazy współczucia rodzinie oraz najbliższym zmarłego strażaka - czytamy na stronie KW PSP w Poznaniu.
Aspirant Tomasz Kijak urodził się 27 grudnia 1985 roku w Poznaniu. Jak przypomina KW PSP w Poznaniu, Tomasz Kijak z ochroną przeciwpożarową związany był od najmłodszych lat. Jego zainteresowanie służbą strażacką kształtowało się w rodzinie, jego ojciec był funkcjonariuszem Komendy Miejskiej PSP w Poznaniu, a następnie Komendy Wojewódzkiej PSP w Poznaniu. Rodzinna tradycja i bliskość służby strażackiej wpłynęły na jego wybór drogi zawodowej.
- Swoją służbę związaną z ochroną przeciwpożarową rozpoczął w 2006 roku, odbywając służbę wojskową w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 7 w Poznaniu jako tzw. "junak". Był to początek jego wieloletniej drogi w Państwowej Straży Pożarnej. W 2008 roku rozpoczął służbę stałą w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 7 w Poznaniu, początkowo na stanowisku ratownika-kierowcy. W kolejnych latach zdobywał doświadczenie w bezpośrednich działaniach ratowniczych, pełniąc służbę również na stanowiskach młodszego ratownika-kierowcy, ratownika-kierowcy oraz starszego ratownika-kierowcy - podaje KW PSP w Poznaniu.
Uroczystości pogrzebowe odbędą się 29 września. Msza święta odbędzie się o 8:30 w Kościele św. Józefa Rzemieślnika (ul. Staszica 20B w Swarzędzu). Natomiast ceremonia pogrzebowa odbędzie się o godz. 10:40 w Kaplicy Cmentarza Miłostowo (od strony ul. Warszawskiej w Poznaniu).
Bliscy zmarłego proszą, by zamiast kwiatów wesprzeć zbiórkę dla 3 synów, których osierocił strażak. Można to zrobić tutaj.


