Reklama
Reklama

Poznanianki wyjechały do Peru, żeby pomagać ubogim. Towarzyszył im pluszowy koziołek

fot. Miasto Poznań.
fot. Miasto Poznań.

Pięć Poznanianek wyjechało do Ameryki Południowej, by przez trzy tygodnie angażować się w pomoc mieszkańcom jednej z najuboższych części Limy.

Jak informuje Miasto Poznań, w ramach misji odwiedzały rodziny żyjące w trudnych warunkach, pomagały dzieciom i seniorom, działały w stołówkach, a także angażowały się w prace, które miały poprawić wygląd i funkcjonowanie lokalnych przestrzeni. Na wyjeździe nie zabrakło także poznańskiego akcentu, wolontariuszkom towarzyszył pluszowy koziołek przekazany przez Urząd Miasta Poznania.

- Poznanianki wyjechały do Peru razem z Katolickim Misyjnym Stowarzyszeniem Sług Ewangelii Miłosierdzia Bożego z Sopotu. Jako wolontariuszki dołączyły do wspólnoty, która od lat angażuje się w pomoc potrzebującym. Ich miejscem działania był San Juan de Lurigancho, ogromna dzielnica Limy, położona wśród suchych, pustynnych wzgórz. To jedna z najbardziej zaludnionych części stolicy Peru, a jednocześnie miejsce, w którym wiele rodzin zmaga się z ubóstwem, brakiem stabilnego zatrudnienia i ograniczonym dostępem do podstawowych potrzeb - informuje Miasto Poznań.

Codzienność mieszkańców jest daleka od obrazu Peru znanego z turystycznych folderów. W wielu miejscach domy powstają z prowizorycznych materiałów, a podstawowe potrzeby stanowią dla rodzin poważne wyzwanie. Jednocześnie jest to przestrzeń zamieszkiwana przez ludzi, którzy, mimo trudnych warunków, tworzą swoje społeczności, wychowują dzieci i próbują budować lepszą przyszłość. To właśnie z tymi osobami spotykały się wolontariuszki.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu