Reklama
Reklama

Prezydent Poznania o mieszkańcach Osiedla Maltańskiego: "większość dąży do porozumienia."

Jedno ze spotkań prezydenta Poznania z mieszkańcami Osiedla Maltańskiego. | fot. LP
Jedno ze spotkań prezydenta Poznania z mieszkańcami Osiedla Maltańskiego. | fot. LP

Jacek Jaśkowiak znów zabrał głos również w sprawie współpracy z Kościołem.

Prezydent we wpisie w mediach społecznościowych odniósł się do współpracy z Kościołem. Głównie do sytuacji dotyczącej Osiedla Maltańskiego. Jak przekazał, spośród 289 parceli na Osiedlu Maltańskim około 200 ma już uregulowany status. Dodał, że zamieszkujące je rodziny zawarły z zarządcą porozumienia, w których określono warunki ich wyprowadzki.

Targi Smaki Regionów (25-27.09) to 3 dni degustacji, zakupów i kulinarnych odkryć. Czekają regionalne jedzenie, pokazy gotowania i atrakcje dla całych rodzin. Wstęp bezpłatny!
REKLAMA

"Udało się je osiągnąć nie za odpusty czy obietnice życia wiecznego, a kosztem znacznych nakładów finansowych poniesionych przez archidiecezję na kompleksowe remonty mieszkań czy rekompensaty finansowe. Osoby, które skorzystały z proponowanych przez zarządcę rozwiązań, znacznie poprawiły swoje warunki mieszkaniowe"- informuje Jacek Jaśkowiak.

"Stowarzyszenie Maltańskie Nasz Dom, które rości sobie prawo do reprezentowania mieszkańców tego osiedla, w żaden sposób nie wspierało tego procesu. Jest typową organizacją "protestu przeciwko czemuś", działającą w interesie wąskiej grupki ludzi, a nie pożytku publicznego. W rozmowach, dzięki którym standard życia wielu rodzin z Maltańskiego bardzo się poprawił, nie pomogli też anarchiści z Rozbratu. Bębnienie pod ratuszem, krzyki, ataki słowne i fizyczne to nie jest droga do rozwiązania problemu i poprawy sytuacji mieszkańców osiedla Maltańskiego. Pozytywne jest to, że niezależnie od tego jak głośna jest ta wąska grupa, większość dąży do porozumienia. Uważam, że to jedyna droga i tak staram się działać"- dodaje.

"Byliśmy pierwszym miastem w Polsce, które dokonało tak znaczącej wymiany gruntów z Kościołem. Proces rozliczeń nie był łatwy, ale doprowadził do normalizacji naszych wzajemnych relacji. Dzisiaj opierają się one na pełnej ekwiwalentności"- tłumaczy.

Prezydent swoją współpracę z Kościołem ocenia pozytywnie. "Jestem ateistą, ale to nie oznacza, że jestem wrogiem Kościoła Katolickiego. Tam, gdzie to możliwe, szukam współpracy. Bardzo doceniam to, co udaje nam się robić razem m.in. z Caritas Poznań czy Elżbietankami. 1500 posiłków dziennie wydawanych w Centrum Pomocy Ubogim przy Łąkowej, współpraca przy prowadzeniu DPS-ów czy domów dziecka, to są konkretne działania na rzecz najbardziej potrzebujących i najsłabszych" - kończy.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu