Reklama
Reklama

Niebezpieczne znaleziska w wielkopolskim lesie. "Zniknęło poważne zagrożenie"

fot. KMP Kalisz
fot. KMP Kalisz

Odkrycia dokonano podczas szkolenia służb.

W kompleksie leśnym w miejscowości Borów, w gminie Opatówek, odbyło się szkolenie minersko-pirotechniczne z udziałem policjantów oraz żołnierzy Minerskiego Patrolu Oczyszczania Terenu z Inowrocławia. Szkolenie obejmowało m.in. działania minersko-pirotechniczne z wykorzystaniem przenośnych urządzeń do wykrywania metali oraz wymianę doświadczeń i trening obsługi sprzętu.

W działaniach uczestniczyli policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu, Koninie, Lesznie i Kaliszu, a także z komend powiatowych policji w Ostrowie Wielkopolskim, Wrześni, Kępnie, Kole, Krotoszynie, Środzie Wielkopolskiej, Obornikach, Turku, Wągrowcu, Ostrzeszowie i Złotowie oraz funkcjonariusze Wydziału Sztab Policji KWP w Poznaniu. Do udziału zaproszono również strażaków.

"W trakcie szkolenia, na terenie kompleksu leśnego w Borowie policjanci odnaleźli łącznie 341 sztuk różnego rodzaju niewybuchów m.in. pocisk rakietowy, pociski artyleryjskie, granaty moździerzowe oraz zapalniki. Wszystkie wydobyte niewypały zostały zabezpieczone przez Minerski Patrol Oczyszczania Terenu z Materiałów Niebezpiecznych Jednostki Wojskowej 1523 z Inowrocławia. Odnalezione niewybuchy trafiły do neutralizacji, podczas której zostaną zdetonowane"- informuje kom. Anna Jaworska-Wojnicz, oficer prasowy policji w Kaliszu.

"Burmistrz Gminy Opatówek, Sebastian Wardęcki, wspólnie z Komendantem Miejskim Policji w Kaliszu, mł. insp. Romanem Brussem, podziękowali uczestnikom szkolenia za profesjonalne działanie i zaangażowanie. Podkreślili jednocześnie, że dzięki dobrej współpracy policjantów i saperów z terenu gminy Opatówek zniknęło poważne zagrożenie, a mieszkańcy mogą czuć się bezpieczniej"- dodaje.

Policjanci apelują o rozwagę i ostrożność w przypadku znalezienia niewybuchów. Takiego znaleziska nie wolno dotykać ani przenosić. Należy jak najszybciej powiadomić policję, która zabezpieczy miejsce i wezwie saperów.

Pielęgniarka ze szpitala przy Szwajcarskiej o reportażu Uwagi: "chorzy w ciągu kilku minut ze stolcem potrafią zrobić wiele, nawet pączki na stoliczku"

Pielęgniarka ze szpitala przy Szwajcarskiej o reportażu Uwagi: "chorzy w ciągu kilku minut ze stolcem potrafią zrobić wiele, nawet pączki na stoliczku"

Kobieta przyznała, że musi zabrać głos w tej sprawie, bo "inaczej się udusi"

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu