Reklama
Reklama

Koniec wysokich premii w miejskich spółkach. Prezydent obniża wynagrodzenie

Zdjęcie ilustracyjne | fot. Alicja / pixabay.com
Zdjęcie ilustracyjne | fot. Alicja / pixabay.com

To pokłosie kontroli przeprowadzonej przez miejskich radnych.

Wiosną zrobiło się głośno o tym, że pracownicy na stanowiskach kierowniczych w miejskich spółkach zarabiają bardzo duże pieniądze. Najwyższe zarobki osiągnęli zarządzający Aquanetem, Międzynarodowymi Targami Poznańskimi i Poznańskimi Inwestycjami Miejskimi. Rekordzista, prezes Aquanetu, otrzymał 1,065 mln zł brutto w rok, w tym ponad 340 tys. zł premii. Ponad 900 tys. zł zarobili też jego zastępczyni oraz obecny wiceprezes MTP i były prezes targów, z czego co najmniej 170 tys. zł stanowiły premie za realizację celów.

Magistrat zapewniał, że wynagrodzenia są adekwatne do zadań spółek, ale sprawą zainteresowała się Komisja Rewizyjna Rady Miasta, której przewodniczącym jest Zbigniew Czerwiński z PiS, krytykujący tak wysokie zarobki w miejskich spółkach.

Wstępny protokół podsumowujący kontrolę wynagrodzeń w miejskich spółkach został pokazany przez przewodniczącego innym członkom komisji w ubiegłym tygodniu. Jak informuje Gazeta Wyborcza, w dokumencie pojawił się zapis o "niegospodarności", bo z ustaleń komisji wynika, że w innych miastach pracownicy dostają pensje o 50% niższe niż w Poznaniu.

Z ustaleń GW wynika, że Jacek Jaśkowiak podjął kroki w tej sprawie. Choć stałe wynagrodzenie zmienione nie zostało, obniżono premie. I to o sporo, bo o połowę. Dotychczas premia wynosiła maksymalnie połowę zasadniczej pensji, teraz do 25%. Nowe regulacje wejdą w życie przy ocenie realizacji celów za 2026 roku. Takie zasady będą obowiązywać w MPK, MPGM, PIM, PTBS, Termach Maltańskich, WCWI, ZZO oraz ZKZL. Do końca roku zmiany zajdą też m.in. w Aquanecie i MTP. - Po zmianie maksymalne możliwe wynagrodzenia łączne członków zarządów będą o około 16 proc. niższe niż przed korektą - podsumowuje Gazeta Wyborcza.