Reklama
Reklama

Mieszkanka podpoznańskiej miejscowości ma kilka dni, by uzbierać ogromną kwotę! "Boję się, że nie zdążymy"

fot. siepomaga.pl
fot. siepomaga.pl

Pomóc może każdy z nas.

Kornelia z podpoznańskiej Śródki od 2025 roku walczy z agresywnym chłoniakiem. Po chemioterapii udało się osiągnąć remisję, jednak w maju 2026 roku choroba powróciła, tym razem w ośrodkowym układzie nerwowym.

Badania wykazały naciek w lewym płacie skroniowym mózgu. "W dodatku okazało się, że to agresywna wznowa, tym razem w ośrodkowym układzie nerwowym (spotykana jedynie u niespełna 2% chorych na chłoniaka). Trafiłam na oddział neurologii na operację mózgu, a następnie na hematologię, gdzie lekarze włączyli chemioterapię. Przyjęłam dwa cykle. Dwa tygodnie po drugim cyklu okazało się, że mój chłoniak jest odporny na chemioterapię" - opisuje 36-latka na łamach siepomaga.pl.

Lekarze wskazali nowoczesną terapię z wykorzystaniem przeprogramowanych limfocytów T jako szansę na dalszą walkę z chorobą.

Koszt leczenia jest jednak bardzo wysoki i przekracza możliwości rodziny. Ze względu na agresywny przebieg choroby liczy się czas. Stąd apel o wsparcie finansowe i udostępnianie zbiórki, które mogą pomóc w sfinansowaniu terapii. Co ważne, liczy się czas. Kilka dni temu kobieta dowiedziała się, że zamiast 5 tygodni ma tylko 2 tygodnie na zebranie środków na terapię.

"Okazało się, że do 20 września powinniśmy wpłacić ponad 1 200 000 złotych, abym mogła rozpocząć leczenie 29 września. Lekarze mówią, że to konieczne, ale ja boję się, że nie zdążymy... Pierwotnie wyceniono koszt terapii na ponad milion złotych, jednak była to tylko kwota orientacyjna. Do tego dochodzi koszt rehabilitacji, która po leczeniu będzie niezbędna, bym mogła wrócić do pełni sił" - informuje Kornelia.

Każda złotówka ma ogromne znaczenie. Pomóc może każdy z nas - tutaj.