Starsza kobieta błąkała się po poznańskim osiedlu i mówiła sama do siebie. Okazało się, że mieszka 40 km dalej
Straż Miejska interweniowała w czwartek wieczorem w sprawie zagubionej kobiety.
Strażnicy nie ukrywają, że była to dla nich bardzo poruszająca interwencja.
Wszystko zaczęło się od zgłoszenia o starszej kobiecie, która błąkała się po osiedlu Żegrze i rozmawiała sama ze sobą. Gdy strażnicy dotarli na miejsce, zgłoszenie się potwierdziło. Seniorka była zagubiona, a jej odpowiedzi na pytania były nieracjonalne.
- Obok rutynowego działania strażnicy otoczyli seniorkę wsparciem i ciepłem, starając się przede wszystkim zapewnić jej poczucie bezpieczeństwa. Intuicja i doświadczenie podpowiedziały mundurowym, że kobieta może być osobą zaginioną. Na miejsce wezwano patrol policji. Po sprawdzeniu w systemach informatycznych oraz ustaleniach dyżurnego Komisariatu Policji Poznań - Nowe Miasto, wszystko stało się jasne. Okazało się, że starsza pani była 40 km od swojego miejsca zamieszkania i była poszukiwana przez rodzinę - informuje Straż Miejska Miasta Poznania.
Trzeba przyznać, że mieszkańcy jak i strażnicy z Nowego Miasta wykazali się ogromną empatią i wrażliwością. Dzięki temu historia ma szczęśliwe zakończenie.

Najpopularniejsze komentarze