Nieodpowiedzialne zachowanie młodzieży na stacji kolejowej w regionie. "Rzucali torby na tory, popychali się"
A to może się skończyć tragedią.
W tej sprawie napisała do nas Czytelniczka. - Dzisiaj byłam świadkiem niebezpiecznego zachowania młodzieży na stacji kolejowej w miejscowości Chodzież. Około godziny 15:00, młodzi ludzie, zapewne wracający po szkole do domu, wygłupiali się na stacji, popychali się, wyrywając sobie torby i rzucając je na tory - relacjonuje. - Apeluję do rodziców i nauczycieli, takie zabawy już nie raz kończyły się tragicznie, jak widać, nadal za mało mówi się o bezpieczeństwie w pobliżu torów - dodaje.
Faktem jest, że takie zachowanie należy do skrajnie nieodpowiedzialnych. Chodzi nie tylko o zagrożenie dla "wygłupiających się" osób, ale też o to, że rzucanie przedmiotów na tory może doprowadzić nawet do wykolejenia pociągu, uszkodzenia trakcji czy wybicia szyb w wagonie i zranienia pasażerów lub maszynisty.
W skrajnych przypadkach zachowanie tego typu może być kwalifikowane jako sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, a to może się skończyć więzieniem.

Najpopularniejsze komentarze