W szkolnych łazienkach zamontowano kamery. Rodzic pisze o krępującej sytuacji, szkoła o ścianach wysmarowanych kałem i rolkach papieru w muszlach klozetowych
Sprawa ze Szkoły Podstawowej nr 79 w Poznaniu.
W tej sprawie napisał do nas Czytelnik. - Jestem zaniepokojonym rodzicem dziecka uczęszczającego do szkoły podstawowej nr 79 przy ulicy Jasionowej 14 w Poznaniu. Dostałem sygnał, iż w toaletach damskich i męskich zamieszczono kamery. Niby na umywalki, ale czy to prawda, skoro nie ma tam drzwi? podkreśla.
Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z dyrekcją placówki. - Toalety w naszej szkole były demolowane i mimo starań obsługi nie dawało się nad tym procederem zapanować. Są to pomieszczenia systematycznie remontowane (sporymi kosztami) i po prostu ładne. Niestety, część uczniów nie doceniała wysiłków wkładanych w stworzenie kulturalnych warunków w łazienkach. Ściany bywały smarowane kałem, odpływy rezerwuarów zapychane całymi rolkami papieru pobieranymi z podajników, na sufitach lądowały kulki tworzone z mokrego, czasem brudnego papieru toaletowego. W związku z tym Samorząd Uczniowski, Rada Rodziców oraz my, pracownicy szkoły, szukaliśmy rozwiązania, które ukróciłoby wandalizm - tłumaczy Małgorzata Urbaniak, dyrektor ZSP3 w Poznaniu.
- Kamery zasugerowali rodzice, stwierdzając, że w ich firmach część wspólna toalet jest monitorowana i po sprawdzeniu możliwości prawnych (konsultacje z prawnikiem, inspektorem ochrony danych, inspektorem Wydziału Oświaty) uzyskano pozytywną rekomendację tego kroku od Samorządu Uczniowskiego, Rady Rodziców, IOD. W związku z tym w łazienkach pojawiły się kamery skierowane na część wspólną. Umieszczenie kamer poprzedziła akcja informacyjna przygotowana przez SU, więc wszyscy uczniowie wiedzieli, że one będą. Nie obejmują one kabin, nie godzą w sferę intymną uczennic i uczniów. Ponadto na drzwiach do łazienek widnieje dodatkowa informacja o monitoringu. Był to krok w dobrym kierunku, ponieważ zmniejszyło to liczbę aktów wandalizmu - zaznacza.



Najpopularniejsze komentarze