"Masło czarownicy" w wielkopolskim lesie. "Potrafi się przemieszczać!"
Nie jest to roślina, zwierzę ani grzyb.
O niezwykłym odkryciu informuje Nadleśnictwo Gniezno. "Przemierzając leśne ścieżki po ostatnich deszczach, możecie natknąć się na coś, co wygląda jak... jaskrawożółta pianka montażowa albo rozsypana gąbka. Bez obaw, nikt nie śmieci w lesie! To wykwit piankowy (Fuligo septica), potocznie nazywany masłem czarownicy lub psim rzygowiakiem. Mimo że na pierwszy rzut oka przypomina dziwacznego grzyba, w rzeczywistości jest śluzowcem - wyjątkowym organizmem, któremu bliżej do ameby niż do prawdziwych grzybów!" - przekazano.
"Potrafi się przemieszczać! W swojej żółtej fazie (zwanej śluźnią) jest jedną gigantyczną komórką, która potrafi powoli... pełzać! Porusza się po pniach i ściółce z prędkością kilku milimetrów na godzinę, szukając bakterii i pożywienia" - informują leśnicy.
Dodają, że wykwit piankowy to prawdziwy mistrz przetrwania. Potrafi znosić bardzo wysokie stężenia metali ciężkich, m.in. cynku, które dla większości organizmów byłyby śmiertelne. Nie jest pasożytem i nie szkodzi żywym drzewom ani roślinom. Pomaga natomiast rozkładać martwą materię organiczną. Gdy spełni swoją rolę, wysycha, brązowieje i zamienia się w proszek zawierający zarodniki, które wiatr roznosi po lesie.


