Niepokojący widok na jednej z ulic w regionie powodem interwencji policji. Mężczyzna z małym dzieckiem na rękach ukrył się w zaroślach
Został zatrzymany.
W niedzielę, 6 września, około godz. 19 policjanci otrzymali zgłoszenie o pijanym mężczyźnie, który w Wolsztynie zataczał się, pchając i ciągnąc wózek z małym dzieckiem. Mundurowi ustalili jego trasę i dotarli do posesji, na którą wszedł wraz z dzieckiem.
"Policjanci przeszukali cały teren, jednak nie znaleźli tam nikogo. W tej sytuacji zapadła decyzja, by poszukiwania kontynuować na sąsiedniej posesji. Gdy przeskoczyli betonowe ogrodzenie, zauważyli ukrytego w zaroślach mężczyznę, który trzymał na rękach dziecko. Już pierwszy kontakt z nim wskazał na to, że jest pod wpływem alkoholu. Potwierdziło to późniejsze badanie alkotestem, które wykazało 0,86 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu (1,80 promila w organizmie)" - informuje podkom. Wojciech Adamczyk, oficer prasowy policji w Wolsztynie.
"Z uwagi na niekorzystne warunki atmosferyczne - wiatr i padający deszcz oraz to, że dziecko ubrane było nieadekwatnie do panujących warunków, policjantka zabrała je i poprosiła o schronienie właściciela posesji, na której zatrzymany został nieodpowiedzialny ojciec dziecka. W tym samym czasie drugi policjant i wezwani na miejsce funkcjonariusze doprowadzili go do KPP w Wolsztynie. Mężczyzna - mieszkający w Wolsztynie, 38-letni obywatel Ukrainy - został osadzony w policyjnym areszcie. Niestety szybko okazało się, że jego niespełna roczna córka nie może zostać przekazana matce, ponieważ ta również znajduje się pod wpływem alkoholu. W przypadku kobiety alkotest wskazał 0,82 alkoholu w wydychanym powietrzu (1,72 promila w organizmie)" - dodał.
Następnego dnia, gdy mężczyzna wytrzeźwiał, policjanci przedstawili mu zarzut narażenia córki na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za takie przestępstwo grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.


