Pracownicy wielkopolskiej sieci handlowej grożą strajkiem generalnym
Wraca sprawa Dino.
Od miesięcy głośno jest o sporze na linii pracownicy - zarząd sieci Dino, która wywodzi się z Krotoszyna. Były już protesty i godziny, w których część załogi odmawiała obsługiwania klientów. Teraz pojawia się widmo strajku generalnego.
OPZZ Konfederacja Pracy wystosowała pismo do władz Dino Polska, w którym domaga się udziału właściciela i zarządu spółki w mediacjach, które są planowane na 24 września w Warszawie. Zapowiedziano, że jeśli spółka nie przyśle na spotkanie osób decyzyjnych, mediacje zostaną zakończone. Może to także doprowadzić do generalnego strajku w sklepach w całym kraju.
Jak podkreślono, pracownicy walczą o poprawę warunków pracy, a także o godne płace. Związkowcy domagają się również utworzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz zwiększenia zatrudnienia w sklepach.


