Reklama
Reklama

Podróż z Poznania na wakacje w Turcji z przygodami

Zdjęcie ilustracyjne | fot. Port Lotniczy Poznań Ławica na FB
Zdjęcie ilustracyjne | fot. Port Lotniczy Poznań Ławica na FB

Byli blisko docelowego lotniska, skierowano ich na inne.

Pecha mieli pasażerowie, którzy wylecieli z naszego miasta na wakacje do Turcji. Podróż odbywała się linią Enter Air. Turyści mieli wylądować w tureckim Bodrum i już wieczorem cieszyć się z pobytu w hotelu. Niespodziewanie zaliczyli jednak międzylądowanie na tureckiej ziemi.

Jak przekazuje portal fly4free.pl, Boeing 737 MAX 8 nie dostał zgody na lądowanie w Bodrum. Powodem było zamknięcie drogi startowej na lotnisku ze względu na problemy techniczne innego samolotu. Samolot z turystami z Poznania poleciał więc na lotnisko w oddalonym o 150 kilometrów Izmirze. Po wylądowaniu maszynę zatankowano, a następnie oczekiwano na wylot, tym razem do Bodrum.

Ostatecznie turyści dotarli do celu po dodatkowych dwóch godzinach w samolocie. Pierwotnie mieli lądować o 18:20, ostatecznie w Bodrum pojawili się około 20:30.