Reklama
Reklama

Antyrowerówka pod Poznaniem? Zamiast teleportacji objazd po klepisku i torze z przeszkodami

fot. Czytelnik
fot. Czytelnik

Skarży się nasz Czytelnik.

- Chciałbym poruszyć temat tego, jak absurdalnie Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich potrafi wykonać coś, co w założeniu ma służyć rowerzystom, a realnie nie tylko utrudnia im życie, a wręcz zniechęca do poruszania się na dwóch kółkach - pisze Czytelnik. - Mam konkretnie na myśli jakiś czas temu "zmodernizowany" odcinek pomiędzy Komornikami a Dębienkiem. Zamiast szerokiego pobocza, które znajdowało się w większości po obydwu stronach DW311, wymyślono wynalazek w postaci czegoś na kształt drogi rowerowej (asfaltowej, ale poprowadzonej również częściowo starym, zdezelowanym chodnikiem w Szreniawie), oddzielonej szykanami, do tego - co najgorsze - w połowie trasy zmieniającej swoje położenie, co wymusza teleportację z jednej strony na drugą. Pół biedy, gdyby po prostu zrobiono przejazd rowerowy na samej szosie (na przykład dla bezpieczeństwa stawiając sygnalizację), niestety postanowiono wykonać "objazd" pod nią, po czymś, czym ciężko się poruszać rowerem o szerokich oponach, nie wspominając o tych szosowych, gdyż bardziej przypomina to klepisko i dziurawy tor przeszkód, co widać na zdjęciach. Latem od biedy jakoś da się tym przejechać, w deszczowych miesiącach - koszmar - dodaje.

Problemem jest też to, że legalnie nie da się ominąć tego tworu, bo wzdłuż drogi wojewódzkiej zamontowano znak B-9, a więc zakaz jazdy rowerem. - Czy tak ma zostać? Odcinek w rejonie Rosnówka wygląda tak już od co najmniej roku, być może dwóch lat. Kiedyś był jednym z moich ulubionych do wyjazdów rowerowych, teraz - z ostatnim wyjątkiem - przestałem nim jeździć. Może to faktyczna taktyka WZDW (choć także i Zarządu Dróg Powiatowych, wystarczy obejrzeć wynalazek z Palędzia i Gołusek): budować takie buble, żeby zniechęcić do poruszania się w ten najbardziej ekologiczny sposób?

Zapytaliśmy o tę sprawę w Wielkopolskim Zarządzie Dróg Wojewódzkich. - Przyjęte rozwiązanie w ciągu drogi wojewódzkiej nr 311 zapewnia ciągłość ruchu rowerowego oraz bezpieczne przemieszczanie się rowerzystów na tym odcinku. Poprowadzenie drogi dla rowerów wzdłuż drogi gminnej, z uwzględnieniem przejścia podziemnego pod drogą wojewódzką nr 311, zostało oczywiście uzgodnione z Gminą Komorniki. W najbliższych dniach wystąpimy do Gminy Komorniki o przeprowadzenie wizji lokalnej oraz o ewentualne zapewnienie właściwych warunków do jazdy rowerem na tejże drodze - zapewnia Kinga Hedrych, zastępca dyrektora z WZDW w Poznaniu.