Reklama
Reklama

W Poznaniu wpadli złodziej i paser rowerów. Jeden z jednośladów skradziono w Niemczech

fot. Policja
fot. Policja

11 sierpnia policjanci z Poznania zatrzymali w rejonie stacji PKP Poznań Wola mężczyznę wraz ze skradzionym w Niemczech rowerem.

Jego tożsamość ustalili wcześniej - próbował bowiem sprzedać jednoślad w Polsce. - Jak się wkrótce okazało po sprawdzeniu mężczyzny w policyjnych systemach, nie był to jego pierwszy konflikt z prawem. Przestępstwa tego dokonał w warunkach recydywy. Wartość roweru oszacowana została na blisko 13 000 zł. Po osadzeniu w policyjnym areszcie 32-latek usłyszał zarzut nieumyślnego paserstwa. Z uwagi na fakt, że odbywał już wyrok za przestępstwa podobne, sąd może wymierzyć mu teraz karę do 3 lat pozbawienia wolności - podkreśla sierżant Michał Wiśniowski z poznańskiej policji.

Tydzień później zatrzymano innego mężczyznę, tym razem 27-letniego. Jest podejrzewany o kradzież wartego 17 tysięcy złotych roweru marki Orbea. - Miał on zostać skradziony 12 sierpnia z ul. Wioślarskiej w Poznaniu. Już po dwóch dniach od kradzieży policjanci odzyskali rower, który został pozostawiony na terenie jednej z poznańskich firm. Sprawca prawdopodobnie zostawił go tam, aby przeczekać moment poszukiwań i po kilku dniach go odebrać. Zamiast tego jednoślad został przez śledczych zabezpieczony, a podejrzany 27-latek trafił do policyjnego aresztu. Za przedstawiony podejrzanemu zarzut kradzieży grozi mu teraz nawet do 5 lat kary więzienia.