Reklama
Reklama

Tragedia pod Poznaniem, 27-latka zmarła po potrąceniu przez osobówkę, sprawca uciekł z miejsca zdarzenia

fot. Policja
fot. Policja

Już go zatrzymano.

8 sierpnia około 23:00 w podpoznańskim Robakowie kierujący osobowym Oplem poruszający się ulicą Szkolną potrącił kobietę idącą poboczem. - 27-latka doznała bardzo poważnych obrażeń, między innymi głowy. Kierujący samochodem nie zatrzymał się jednak, by udzielić jej pomocy. Odjechał z miejsca zdarzenia - informuje podkom. Łukasz Paterski z poznańskiej policji. 27-latce towarzyszyła mama, która nie została potrącona. To ona wezwała pomoc do córki.

- Na miejsce natychmiast skierowano policjantów oraz pozostałe służby ratunkowe. Funkcjonariusze rozpoczęli intensywne poszukiwania sprawcy. W działaniach wykorzystano również psa tropiącego wraz z przewodnikiem. Mundurowi dokładnie sprawdzali okoliczny teren. Ich działania szybko przyniosły pierwszy przełom. Niedługo po wypadku odnaleziony został porzucony samochód, który brał udział w potrąceniu - dodaje.

Policjanci wciąż szukali osoby, która kierowała pojazdem. Następnego dnia rano zatrzymano podejrzanego. To 22-letni obywatel Gruzji, który nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. Badania krwi wykazały, że miał w organizmie marihuanę.

Ta historia ma tragiczne konsekwencje. Kilka dni po wypadku 27-latka zmarła. - Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 22-latkowi zarzutów dotyczących spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz oddalenia się z miejsca zdarzenia. Okoliczności sprawy skutkują zaostrzeniem odpowiedzialności karnej. Mężczyźnie grozi kara od 3 do 16 lat pozbawienia wolności. Decyzją sądu na wniosek prokuratora podejrzany został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy.