Mikrokawalerki w kamienicy w centrum Poznania nielegalne!
Chodzi o głośną inwestycję z ulicy Piekary.
Już w 2023 roku zrobiło się głośno o kamienicy przy Piekary 13b, która po remoncie ma się zamienić w 56 mikrokawalerek. Prace wstrzymał wówczas Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. Jak zaznaczył, budynek podzielono na mniejsze mieszkania, choć inwestor nie dostał zgody na wyodrębnienie 56 mieszkań. Inwestor zaznaczał wówczas, że będzie odwoływał się od tej decyzji, bo już wcześniej było tam 56 mieszkań, z czego większość była poniżej 25 metrów kwadratowych. To niezgodne z aktualnymi przepisami. Inwestor tłumaczył, że w starych budynkach wymóg metrażu nie mniejszego niż 25 metrów nie obowiązuje.
O sprawie ponownie pisaliśmy w listopadzie ubiegłego roku. Decyzję PINB uchylił Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego z powodu braku twardych dowodów w tej sprawie, ale w listopadzie Paweł Łukaszewski z PINB dowód znalazł. Jak relacjonował Głos Wielkopolski, w dokumentach z Wydziału Urbanistyki i Architektury znaleziono informację, że jeszcze w 2011 roku w tym budynku znajdowały się 22 lokale mieszkalne. Nie było ich więc 56, jak twierdził inwestor. Zdaniem Łukaszewskiego, to więc klasyczna samowola budowlana.
Choć jesienią do inwestora trafiło pismo z informacją o konieczności przywrócenia kamienicy do stanu pierwotnego, a więc z 56 mają powstać 22 mieszkania, to nie skończyło sprawy. Inwestor mógł odwołać się od tej decyzji.
Teraz Gazeta Wyborcza informuje, że 19 sierpnia Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego podtrzymał wcześniejszy nakaz PINB. Tym samym mikrokawalerki, z których zdecydowana większość ma nowych właścicieli, muszą zostać połączone w większe mieszkania. - Wspólnota mieszkaniowa ma jeszcze prawo odwołać się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Jeśli to nie przyniesie oczekiwanego skutku - również do NSA - pisze Wyborcza.
Jak podkreśla nadzór budowlany, sytuacja ma być przestrogą dla innych, którzy chcieliby podejmować bezprawne działania.
Inwestor zapewnia, że się nie podda. Będzie odwoływać się i do WSA, jak i do NSA. Zapewnia, że działał zgodnie z pozwoleniami i w dobrej wierze, podobnie jak osoby, które kupiły mieszkania w tej inwestycji.


