Region. Sędzia jeździecka miała zająć się końmi podczas nieobecności właścicieli. Biła je i kopała
Sprawą zajmuje się policja.
Właścicielka stajni spod Konina umieściła na grupie miłośników koni w mediach społecznościowych nagranie z kamery monitoringu zamontowanej w jej obiekcie. Widać na nim, jak opiekująca się końmi kobieta bije je i kopie. Właścicielka upubliczniła nagranie informując, że wyjechała na urlop, a opiekę nad końmi powierzyła wydawało jej się właściwej osobie - sędzi jeździeckiej, którą zna od około roku.
Gdy właścicielka wróciła, opiekunka w jej obecności kopnęła konia, a innego miała wcześniej skopać w boksie. Właścicielka wyprosiła ją ze stajni i postanowiła przejrzeć nagrania z monitoringu. Tym bardziej, że opiekunka dziwiła się reakcji właścicielki mówiąc, że to normalne zachowanie przy nadzorze koni sportowych. Jej zdaniem trzeba je bić.
Jak informuje tvn24.pl, nagrania były wstrząsające. Opiekunka na jednym kilkukrotnie kopie konia w boksie. Na innym bije zwierzę batem. Właścicielka w tym tygodniu o sprawie poinformowała Polski Związek Jeździecki, powiadomiła też policję w Ślesinie pod kątem znęcania się nad zwierzętami. Aktualnie policja zbiera materiały w tej sprawie.
Polski Związek Jeździecki o sprawie powiadomił prokuraturę. Kobietę zawieszono w prawach zawodnika i sędziego na trzy miesiące.


