Reklama
Reklama

Wprowadzono ciche godziny w poznańskich instytucjach

fot. Miasto Poznań.
fot. Miasto Poznań.

Chodzi o przystosowanie przestrzeni do osób, które źle reagują na zbyt dużą ilość bodźców.

- Ciche godziny to takie przystosowanie przestrzeni, by była ona przyjazna wszystkim, którym przeszkadza zbyt dużo bodźców. Najczęściej są to osoby neuroatypowe, np. w spektrum autyzmu, ale nie tylko. Zbyt jasne światło może przecież irytować wielu, a często jest konieczne, by dobrze wyeksponować np. dzieła w muzeach. Dlatego w wielu instytucjach, również poznańskich, wprowadza się specjalne godziny, które ograniczają ten problem - informuje Miasto Poznań.

Na wprowadzenie takiego rozwiązania zdecydowała się między innymi Brama Poznania, gdzie ciche godziny to czas, gdy przestrzeń ekspozycji jest wyciszona i rozjaśniona. Duże, migające ekrany są wyłączone, nie ma też żadnych oprowadzań grupowych. Na szklanych kładkach przy przejściach do kolejnych sal rozłożone są maty zakrywające. Można też wypożyczyć wyciszające słuchawki. W ten sposób wystawę można zwiedzać np. 8 września (więcej terminów można znaleźć na stronie Bramy Poznania). Przed wizytą można też zapoznać się z mapą holu i ekspozycji.

Podobne rozwiązanie wprowadziły takie instytucje jak Muzeum Narodowe w Poznaniu, Centrum Szyfrów Enigma. Z kolei Kino Muza proponuje seanse przyjazne sensorycznie. To comiesięczne specjalne pokazy filmów dla dzieci, które można oglądać w dostosowanych warunkach. Są one przygotowane do potrzeb najmłodszych widzów ze spektrum autyzmu oraz ze szczególną wrażliwością sensoryczną. W czasie projekcji światła są przyciemnione, a dźwięk nieco przyciszony. Nie obowiązuje jednak zasada całkowitej ciszy - można komentować film, śpiewać piosenkę razem z bohaterem czy wędrować po sali.

- Swoje propozycje dla osób neuroatypowych mają również organizatorzy wielu wydarzeń, które cyklicznie organizowane są w Poznaniu (np. Pyrkon czy Malta Festival) - dodaje Miasto Poznań.