Samochody rozjeżdżają trawniki przy Termach Maltańskich omijając opłaty. "Parkuje tam nawet 20 aut"
Skarży się Czytelnik.
- Chciałbym zwrócić uwagę na postępującą dewastację miejskiego terenu zielonego znajdującego się przy Termach Maltańskich. Jeszcze nieco ponad rok temu w tym miejscu znajdował się zadbany, zielony trawnik. Obecnie teren został niemal całkowicie rozjeżdżony i przekształcony w dziki parking. Trawnik został otoczony (nie dość) ciężkimi kamieniami, które miały uniemożliwić wjazd samochodów. Problem polega jednak na tym, że część z nich przesunięto, pozostawiając swobodny dostęp do terenu. W godzinach największego ruchu parkuje tam jednocześnie ponad 20 samochodów. Niektóre z nich zajmują również żużlową ścieżkę prowadzącą w kierunku Jeziora Maltańskiego i utrudniają dojście do jeziora. Nie jest to wyłącznie kwestia estetyki i ochrony zieleni. W pobliżu znajduje się płatny parking, z którego przychody zasilają miejską kasę. Samochody pozostawiane na dzikim parkingu nie ponoszą tych opłat. Przy kilkudziesięciu pojazdach parkujących tam każdego dnia straty mogą, według szacunków, sięgać nawet około 1000 zł dziennie, a więc kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie - opisuje Czytelnik. - Do tego należy doliczyć przyszłe koszty rekultywacji zniszczonego terenu. Co szczególnie istotne, nie informuję o sprawie dopiero teraz, gdy trawnik został już zdewastowany. Kilkanaście miesięcy temu zgłaszałem Straży Miejskiej, że wystarczyłoby uzupełnić zabezpieczenie terenu o jeden lub kilka ciężkich kamieni granitowych. Zgłoszenie nie doprowadziło jednak do skutecznej interwencji - dodaje.
Zdaniem Czytelnika, kilka ciężkich kamieni rozwiązałoby problem. - Nie postuluję wyłącznie o to, żeby karać kierowców za parkowanie, tylko po prostu fizycznie uniemożliwić tam parkowanie samochodów, nie naruszając prywatności terenu.
Co na to Straż Miejska? Radosław Weber z SM zapewnia, że mundurowi działają tu na bieżąco na utwardzonych drogach. - Obowiązuje tam strefa zamieszkania, a na niektórych odcinkach także zakaz zatrzymywania się z tabliczką pod znakiem, mówiącą o odholowaniu pojazdu. Natomiast jeśli chodzi o wskazany teren nieutwardzony, który znajduje się w większości poza działką będącą w zarządzie Term Maltańskich, to jeśli dany pojazd rzeczywiście parkuje na zieleni, to również strażnicy podejmują i podejmowali tam czynności. W tym roku wpłynęły trzy interwencje dotyczące niszczenia zieleni w rejonie ul. Termalnej. W całym 2025 roku były to 22 zgłoszenia, co daje niecałe dwa zgłoszenia na miesiąc - tłumaczy.


