Zabójstwo kobiety w Swarzędzu. Są nowe informacje
Do tragedii doszło 15 sierpnia.
Jak informowaliśmy już na epoznan.pl, tego dnia 51-letni Remigiusz Z. strzelił do swojej byłej partnerki na klatce schodowej i uciekł. Zatrzymano go kolejnego dnia po policyjnej obławie. Ranna trafiła do szpitala, ale po kilku dniach zmarła. Tym samym mężczyzna będzie odpowiadać za zabójstwo.
Jak ustaliła Gazeta Wyborcza, Hanna i Remigiusz przez kilkanaście lat byli parą. Mają 15-letnią córkę, którą wspólnie wychowywali. Od pewnego czasu w ich związku trwał kryzys, który miał być spowodowany nadużywaniem alkoholu przez mężczyznę. W czerwcu Hanna kazała wyprowadzić się partnerowi z mieszkania. Policjantom miał tłumaczyć, że w tym momencie jego życie straciło sens.
15 sierpnia zaczaił się na nią w klatce schodowej bloku, w którym mieszkała. Ukrył się za drzwiami, a gdy ją zobaczył, strzelił jej w głowę z broni czarnoprochowej. Uciekł. To sąsiedzi wezwali pomoc do kobiety, ale obrażenia były krytyczne. Zmarła trzy dni później.
Mężczyzna od początku utrzymuje, że strzelił do byłej partnerki z miłości i tego żałuje. Do zbrodni się przygotował. Miesiąc po rozstaniu kupił na Allegro broń czarnoprochową. W naszym kraju nie trzeba mieć na nią pozwolenia. Jak twierdzi, proch miał od kilku lat.


