We dwoje na hulajnogach elektrycznych bez kasków jeździli zygzakiem po ścieżce nad Maltą. "Młodzież robi, co chce"
Obrazki z niedzieli.
W tej sprawie napisała do nas Czytelniczka. - Sytuacja nad poznańską Maltą, odcinek ścieżki rowerowej pomiędzy stokiem w stronę Baraniaka. Ukraińska młodzież jadąca zygzakiem na zmianę od prawej do lewej strony ścieżki rowerowej, bez kasków, po dwie osoby, do tego wygłupiała się i uniemożliwiała przejazd i ich wyminięcie - relacjonuje. - Brak możliwości swobodnego poruszania się po ścieżce rowerowej nad Maltą, bo młodzież robi sobie, co chce. A cały chodnik obok był wolny - dodaje.
Co jakiś czas piszemy na epoznan.pl o nieprzemyślanych zachowaniach właśnie na ścieżkach okalających Jezioro Maltańskie. To tylko jeden z takich przykładów. W rejonie południowym notorycznie piesi poruszają się po drodze rowerowej zamiast wybierać wydzielony dla nich dukt pieszy, przez co dochodzi do niebezpiecznych sytuacji z udziałem m.in. rowerzystów czy użytkowników hulajnóg. Na północy jeziora ścieżka jest wspólna - i tam bywa niebezpiecznie, szczególnie w weekendy, gdy nad Maltą pojawiają się tłumy odpoczywających.
Apelujemy o rozsądek i szanowanie innych osób odpoczywających nad jeziorem. Jeżdżenie zygzakiem po ścieżce i uniemożliwianie korzystania z niej innym użytkownikom na pewno rozsądne nie jest.



Najpopularniejsze komentarze